Autologin
 | Hasło uciekło? | Nowe konto | Wyślij newsa |

Strona główna | Newsy | Regulamin | Archiwum | Forum | Linki | Reklama | Współpraca | Kontakt | Dołącz do SZ! | Redakcja

Motogry

Newsy
Informacje
Zapowiedzi
Recenzje
Demotesty
Filmy z gier
Galerie
Poradniki
Kody
Download

Premiery
Producenci
Wydawcy
Dystrybutorzy PL

Relacje z imprez
Galerie z imprez
Testy sprzętu
Publicystyka

Screen Miesiąca
Speed Lista
 
 

Motoryzacja

Newsy
Prezentacje / Testy
Salon

Recenzje filmów
Filmy
Wywiady

Relacje z imprez
Galerie z imprez
Publicystyka
Tuning
 
 

Motorsport

Newsy
Formuła 1 (2009)
Relacje z imprez
Galerie z imprez
Janusz Kulig
 
 

18 Wheels of Steel: Pedal to the Metal - strona 1



Autor: Zaix
Data publikacji: piątek 03 lutego 2006


Intro


Każdy z nas jedzie po “giercowej” autostradzie w swoim własnym tempie. Typów “kierowców” graczy jest od zakichania i jeszcze więcej. Każdy z nas jest jednym z nich, a każdy inny od drugiego. Niektórzy mkną po niej wyprzedzając innych, łamiąc wszelkie możliwe przepisy, jakby ich coś goniło. Często wysiada im coś w “samochodzie” i muszą się zatrzymać, by wymienić zepsute części. Inni chętnie ruszyliby z kopyta, ale są tylko klika metrów od startu. Dzieje się tak, bo mają za wolne pojazdy. I właśnie dlatego stoją w miejscu grając cały czas w to co mogą – najczęściej jest co najmniej trochę przestarzała gra- albo zjeżdżają na specjalny pas na owej “autostradzie” przeznaczony właśnie dla nich. Na tym pasie są gra mało wymagające, albo pozwalające zmniejszyć ich wymagania na tyle, by szło w nie pograć. Kolejny to typ koneserzy gier. Często mają sprzęt dobry pozwalający bez problemu udźwignąć najnowsze super produkcje, a jednak są całkiem inni. Zatrzymują się w tym zgiełku i delektują się jedną grą. Przechodzą ją po kilkaset razy nie zwracając uwagi na jej wady czy też niedociągnięcia. Bardzo prawdopodobnym jest, iż nie jeden z nich pogrywa w Hard Trucka. No ale dość o typach. W końcu mam cos do zrobienia. Muszę opowiedzieć Wam o mojej przygodzie związanej z taką właśnie podróżą.

To był czwartek. Piękny, naprawdę ładny i słoneczny dzień. Nie miałem nic do roboty więc postanowiłem pojechać na przejażdżkę po “giercowej” autostradzie. Jechałem sam, towarzyszył mi odgłos silnika spokojnie pracującego na najniższych obrotach. Prowadziłem i podziwiałem widoki. Do czasu jednak gdy zobaczyłem znak drogowy, który informował mnie, że za chwilę będę miał możliwość skrętu w lewo na autostradę zwaną “Hard Truck”. Pomyślałem sobie- co mi szkodzi? Postanowiłem się więc nią przejechać. Podczas podróży mijałem po drodze różne bary. Co jeden to nowszy i okazalszy. Byłem w każdym z nich oprócz jednego. Nazywał się on "Pedal to the Metal". Była z nim dziwna historia. Zbudowany był już dość dawno, ale pozwolono go odwiedzać gościom z Polski dopiero teraz.

Rozdział I


Nastał w końcu ten wielki dzień! Po roku z hakiem, Hard Truck doczekał się polskiej premiery. Polscy gracze zostali potraktowani niezbyt ładnie i w sumie nic tego nie zmieni. Przynajmniej gra została wydana w polskiej wersji językowej za niezbyt wygórowaną cenę. Jednak czy to oznacza, ze warto kupić tą produkcję? Na to pytanie postaram odpowiedzieć w niniejszej recenzji.

Zaczniemy po kolei. Gra zapakowana jest w kartonowe, estetyczne pudełko. Opis gry umieszczony z tyłu na pudełku stwarza wrażenie lekko “wyjętego” z Matrxia i momentami brzmi dość dziwnie, lecz nie będę się czepiał. Co ciekawe wraz z grą nie dostajemy żadnej instrukcji, karty rejestracyjnej czy czegoś podobnego. Jest tylko pudełko i opakowanie z płytką. Prawdziwi hardkorowi gracze nie czytają jednak instrukcji dlatego zakończę to marudzenie i przejdę do konkretów. Menu główne gry jest wykonane dobrze, choć widać, że pomysł na jego wykonanie jest podobny do tego z Across America. Na początku radzę dokonać niezbędnych zmian w opcjach, bo potem nie ma już na to czasu, a właściwie możliwości. Jeżeli nie wyłączymy opcji spania nasz kierowca będzie przymykał oczy po zaledwie około pięciu-sześciu godzinach jazdy. Naprawdę to działa na nerwy, dlatego informuję o tym od razu. Chyba, że oczekujemy od gry dużego realizmu. Wtedy opcja ta wydaje się dość wiarygodnie odzwierciedlać warunki pracy kierowcy. Po dokonaniu niezbędnych zmian, wybieramy nową grę. Najpierw tworzymy swoją postać: nadajemy jej imię, wybieramy zdjęcie (które nie różnią się od tych dostępnych w poprzedniej części gry) oraz miasto z którego zaczniemy naszą podróż. Możemy także wybrać poziom trudności, ale to dopiero po dokonaniu postępów w grze. Do wyboru są: pracownik, właściciel firmy oraz właściciel korporacji. Pracownik charakteryzuje się tym, że zlecenia dostajemy odgórnie, nie możemy wybrać miejsca docelowego do którego pojedziemy, ale za to mamy dość często wymienianą ciężarówkę, a po każdym kursie dostępne są udoskonalenia do naszego ciągnika. Gdy uzbieramy 100 tysięcy zielonych, pachnących dolarów możemy przejść na wyższy poziom zaawansowania. Ma to swoje wady i zalety, ale jest niezbędne do rozwoju w grze. Zabierana nam jest nasza dotychczasowa ciężarówka, ale w zamian za to możemy sami zacząć wybierać miejsce kursu z ładunkiem. Gdy dojdziemy do momentu, że nasz prestiż sięgnie srebrnej gwiazdki możemy przesiąść się na stanowisko właściciela korporacji. Różnią się one jedynie tym, że jako właściciel korporacji możemy zatrudniać ludzi do pracy oraz przydzielać im ciężarówki i części do tuningu maszyny. Natomiast miejsce do którego pojadą nasi podwładni wybierają sobie sami.

1  2  3  >> Następna strona

WsteczDo góry 

Ankieta

Co sądzisz o Need For Speed Shift 2?

Jest super!

Jest ok

Nic nadzwyczajnego

Zawiodłem się

Nie grałem...



 
 

Polecamy

gameTRANCE.pl
gameranking.pl
GTAUltimate.net
 
 

Copyright © 2000-2009 Speed Zone. Wszelkie prawa zastrzeżone!
Layout: Andrzej 'Al Catraz' Markowski, CMS: e107.

RSS


Czas tworzenia: 0.1645 sekund(y). DB queries: 12.