Autor: Speed Data publikacji: piątek 11 czerwca 2004
Przedstawiam kolejny szczególny samochód, który najprawdopodobniej tak jak poprzednik, zostanie wpisany do Księgi Rekordów Guinessa, z adnotacją: “najszybszy sedan świata”. Oto Brabus E V12 Concept. Auto napędzane jest dwunastocylindrowym silnikiem bi-turbo o mocy 640 KM (5100 obr/min). Jednostka ta pochodzi z Mercedesa S 600, ale poddano ją oczywiście wielu modyfikacjom. Niewyobrażalnym ich efektem, oprócz wspomnianej mocy, jest maksymalny moment obrotowy, określany na 1026 Nm i to dostępny już od 1750 obr/min!
Przeogromne siły przenoszone są poprzez pięciostopniową skrzynię automatyczną na koła tylne. Prędkość maksymalna jest o całe 10 km/h wyższa niż u poprzednika, zbudowanego na bazie modelu W210 i wynosi 340 km/h. Przyspieszenia mogą zawstydzić wiele Ferrari i niemal wszystkie Porsche. 100 km/h Brabus osiąga po 4,2 s. 200 km/h pojawia się po 12,9 s od startu.
Ogumienie do tego auta dostarcza partner Brabusa – Michelin. Na przedniej osi prototypu E V12 znajdują się koła o rozmiarze 255/35 ZR 19. Z tyłu zmieściły się opony 285/30 ZR 19. W aucie zamontowano oczywiście sztywne zawieszenie i potężny układ hamulcowy, w skład którego wchodzą przednie tarcze o rozmiarze 375 mm z 12-tłoczkowymi szczękami i tylne, wielkości 355 mm, ze szczękami o 6 tłoczkach.
Ospojlerowanie Brabusa nie było wyłącznie zabiegiem stylistycznym. Spojler w przednim zderzaku redukuje bowiem unoszenie przedniej części auta przy wysokich prędkościach, co znakomicie wpływa na sterowność. Boczne progi obniżają optycznie auto, ale także w razie potrzeby poprawiają komfort wsiadania. Umieszczono bowiem pod nimi oświetlenie, które uruchamia się przy otwartych drzwiach, pokazując w ciemnościach bezpośrednie otoczenie Brabusa.
Wnętrze prototypu urządzone jest ze smakiem i najprościej można je opisać jako kombinację najwyższej gatunkowo skóry z alcantrą. Sportowego ducha wprowadzają wstawki z prawdziwego karbonu. W aucie zamontowano system multimedialny oparty na odtwarzaczu DVD, zintegrowany z wyświetlaczami w przednich zagłówkach.
Przedstawione przeze mnie cudo będzie produkowane w niewielkich ilościach począwszy od lata tego roku. Cena? Równie niewyobrażalna jak całe auto – około 300 tys. Euro.
Ponieważ coraz częściej pojawiały się komentarze nic nie wnoszące lub zawierające same przekleństwa, publikować wypowiedzi mogą tylko zarejestrowani użytkownicy. Jeżeli więc masz coś ciekawego do powiedzenia, poświęć chwilę i zarejestruj się (następnie musisz się zalogować).