Autor: Marc1n Data publikacji: sobota 24 września 2005
Chevrolet Corvette Z06 - temu komu C6 było mało...
Badziewne plastiki, badziewne wykonanie wnętrza, badziewne wyposażenia i silnik co pali tyle co mały autobus - jednym słowem Corvett'a :)
Po co to komu?
Chevrolet z powodu swojej dumy z wygranej w swojej klasie na Le Mans C6.R wpadł na "genialny" pomysł. Doszedł do wniosku, że dużo ludzi chodzi po tym świecie, dla których V-max ok. 300km/h i 4,2 sekundy do setki to stanowczo za mało. 400KM to stanowczo za mało, szczególnie z 6 litrów. Tacy ludzie krzyczą "więcej mocy!". Ich sen się ziścił...
"Amerykanie są nienormalni"
Tak więc uwaga. 7 litrów silnika i 511KM(elementy z włókna węglowego oraz tytanu), podane w amerykańskim stylu. Dało to przyśpieszenie 0-100km/h - 3,9sekundy i v-max w granicach 320km/h. Oczywiście o spalaniu itp. wspominać nie wypada, ale o sześciotoczkowych hamulcach, oczywiście na wentylowanych tarczach, oraz "kapciach" z tyłu w rozmiarze 325/30ZR19 można by było...
W co oni ją tam wyposażyli?
Czasy manualnej klimatyzacji i trzeszczących plastików powoli mijają. Poszli po radę do...niemców. Postanowili zapożyczyć sobie kilka niepraktycznych nowinek, jak sterowanie głosem żeby można było wspominać o nich w prospektach, że mają to samo co Mercedesy wyższej klasy. Oczywiście nawigacja satelitarna, skóra, pełna elektryka to norma w takim samochodzie, ale już zestaw nagłośnienia BOSE z jednej z najwyższych kolekcji nie bardzo, warto zwrócić uwagę na to, bo audio w amerykańskich samochodach nigdy nie było najwyższych lotów.
"Po ile to cudo?"
Narazie nieznana, ale Europejczycy się już mocno podajarali takim wozikiem. Do tej pory mogli mieć Corvett'e w dość "ubogim" wyposażeniu, a teraz mogą mieć jeszcze bardziej sportową Corvettę, z bajerami prosto od Merca. Amerykanie są do tego przyzwyczajeni. My Europejczycy niebardzo. Jednak ogromnego sukcesu przed tym wozikiem nie widzę, szczególnie w czasach w których "ugaszenia pragnienia" tego stwora kosztuje majątek.
hehe jeden z moich znajomych miał cos podobnego (tylko że starsze) i jak sie go spytałem ile to pali to mi odpowiedział: "jak jade koło stacji to sam skreca po paliwo" :)
Adamski_ napiszesz, że się czepiam, ale to był kwas. Straszny. Mam tłumaczyć czemu?
PS. będziesz woził kilkunasto kilową butlę z tyłu? Zamiast foteli? bo jeżeli chcesz mieć ciągle podobne osiągi..
Sorry za OT, ale żeby miec N2O to trzeba mieć mocny silnik i bardzo dobre chłodzenie. A poza tym nitro niszczy silnik. Taki tuning to już dla bogatszych ludzi których stać na dobry wóz i odpowiedni tuning.
Ponieważ coraz częściej pojawiały się komentarze nic nie wnoszące lub zawierające same przekleństwa, publikować wypowiedzi mogą tylko zarejestrowani użytkownicy. Jeżeli więc masz coś ciekawego do powiedzenia, poświęć chwilę i zarejestruj się (następnie musisz się zalogować).