Autor: Marcin Kubicki - PCArena.pl Data publikacji: wtorek 27 maja 2008
Warta odnotowania jest opcja replayów. Nie będę ukrywał, że w prawie każdej grze, czy to są wyścigi, czy jakaś inna symulacja sportu, gdy pojawia się w rogu ekranu charakterystyczna literka R, uparcie naciskam ESC by pominąć ten mało interesujący mnie element. Jednak w przypadku nowego Colina jest inaczej. Można tutaj stworzyć bardzo interesujący filmik, składający się z różnych ujęć kamery, przyspieszonego lub zwolnionego tempa akcji, a to wszystko by nagrać demo, które będzie wyglądać jak prawdziwa relacja telewizyjna.
Tryb gry wieloosobowej to jedyny element DiRT, który naprawdę zawodzi. Dostępne są tu tylko dwie dyscypliny - zwykły wyścig i górski. Przy czym obie nie pozwalają na bezpośredni kontakt z przeciwnikami, a jest to tylko i wyłącznie walka na czas. W praktyce oznacza to, że obietnice o możliwości walki nawet z setką innych pojazdów była nieco myląca, bo tak naprawdę chodzi o to, że przejeżdżamy trasę zupełnie tak samo jak w trybie offline i po chwili możemy zobaczyć tabelę w której znajdujemy się na miejscu X pośród innych osób, które w tym samym czasie również jeździły na tym samym torze.
To nie koniec negatywów. Jeszcze przed przystąpieniem do regularnej części gry, widzimy tabelę na której głosuje się na którym torze chcemy jeździć. Lista za każdym razem jest losowo wybierana. Krótko mówiąc, nie dość, że nie możemy właściwie wybrać miejsca gdzie chcemy jeździć, to w dodatku nie ma również opcji wyboru pojazdu, którym będziemy się ścigać. Seria Colin McRae nigdy nie była znana z rewelacyjnego trybu multiplayer, ale tym razem, przy takim podejściu on praktycznie nie istnieje, co jest dużym zawodem biorąc pod uwagę wiele dyscyplin do wyboru dla pojedynczego gracza.
Dziwnie czuję się pisząc to podsumowanie. Naprawdę dawno nie testowałem gry, która byłaby tak bliska doskonałości jak Colin McRae DiRT. Praktycznie zawodzi tu tylko tryb multiplayer. Poza tym tytuł jest niesamowicie grywalny, a grafika powala w takim stopniu, że nawet na stopklatki związane z wysokimi wymaganiami po pewnym czasie już się nie zwraca uwagi. Najnowszy Colin to klasa sama w sobie i bez wątpienia powinien on się znaleźć w prywatnej bibliotece każdego fana wyścigów.
W tej chwili jest to zdecydowanie najlepsza część serii, która wprowadziła do niej powiew świeżości i sprawiła, że jeszcze długo o niej nie zapomnimy.
| | |
P4 3GHz, 1GB Ram, karta grafiki z PS 3.0
| |
|
| |
rewolucyjna grafika
dźwięk
świetne dyscypliny
tryb kariery
grywalność
| |
multiplayer
wymagany high-endowy sprzęt
| |
| |
Poprzednia strona << 1 2 3
Ocena gry:
|
|