Autologin
 | Hasło uciekło? | Nowe konto | Wyślij newsa |

Strona główna | Newsy | Regulamin | Archiwum | Forum | Linki | Reklama | Współpraca | Kontakt | Dołącz do SZ! | Redakcja

Motogry

Newsy
Informacje
Zapowiedzi
Recenzje
Demotesty
Filmy z gier
Galerie
Poradniki
Kody
Download

Premiery
Producenci
Wydawcy
Dystrybutorzy PL

Relacje z imprez
Galerie z imprez
Testy sprzętu
Publicystyka

Screen Miesiąca
Speed Lista
 
 

Motoryzacja

Newsy
Prezentacje / Testy
Salon

Recenzje filmów
Filmy
Wywiady

Relacje z imprez
Galerie z imprez
Publicystyka
Tuning
 
 

Motorsport

Newsy
Formuła 1 (2009)
Relacje z imprez
Galerie z imprez
Janusz Kulig
 
 

GP Brazylii - 2 listopada 2008 - relacja

Autor: S4jm0n
Data publikacji: piątek 07 listopada 2008


Mistrz może być tylko jeden


I choć walka o Mistrza Świata Formuły 1 w sezonie 2008 toczyła się dosłownie do ostatnich zakrętów, to tytuł mógł zdobyć tylko jeden kierowca. W tym sezonie wywalczył go Lewis Hamilton z zespołu McLaren. Pomimo dużej antypatii jaką jest obdarzony Brytyjczyk wśród pozostałych kierowców, a nawet wśród swoich rodaków, tytuł bez wątpienia zdobył zasłużenie.

Wyścig już od samego początku zapowiadał sporo emocji. Tuż przed startem zaczęło padać, co wymusiło przełożenie rozpoczęcia wyścigu o 10 minut, jako że wszystkie zespoły ustawiły się na torze na oponach przeznaczonych na suchą nawierzchnię. Już w tym momencie zespół BMW Sauber jako jedyny postanowił zaryzykować i wypuścić Roberta Kubicę na suchych oponach w nadziei, że po przelotnych opadach, z którymi Polak dałby sobie radę na tychże oponach, nie będzie musiał zjeżdżać do pitu na wymianę opon. Po okrążeniu formującym Kubica stwierdził, że jest zbyt ślisko i zjechał do boksów op opony przejściowe co wymusiło start Polaka z ostatniego miejsca.

Może i lepiej, że tak się stało, bo na 2 zakręcie, błąd popełnił Nico Rosberg, uderzając Coultharda i tym samym eliminując szkota z jego ostatniego w karierze wyścigu. Zakręt dalej swój wyścig zakończył także Nelson Piquet, wypadając z toru. Na pierwszy okrążeniach Raikkonen wyprzedził Trulliego i znalazł się na pozycji 2 tuż za Massą, który ustanawiał kolejne najszybsze okrążenia. Kubica na 17 miejscu borykał się z jadącym przed sobą Adrianem Sutilem, jadącym w Force India. Polak nie mógł go wyprzedzić przez bardzo długi czas na czym stracił prawdopodobnie cały wyścig.

Na 7 okrążeniu, Fisichella zmienił opony na "suche". Kilka okrążeń później, zaczął notować bardzo dobre czasy, co spowodowało decyzje w pozostałych zespołach o zmianie na te właśnie opony. I tak po 12 okrążeniu cała czołówka jechała już na oponach przeznaczonych na suchą nawierzchnię. Po zjazdach do boksów, Hamilton spadł na 6 pozycję za Fisichellę - co przypomnę - nie dawało mu Mistrza Świata.

Polak wciąż wlókł się za Sutilem. Na 27 kółku do boksów zjechał Vettel - dużo wcześniej niż się spodziewano. Niemiec w przeciwieństwie do większości kierowców obrał taktykę 2 tankowań. Liderem wciąż był Massa. Alonso był drugi, za nim Kimi, który utrzymywał już jadącego za nim Hamiltona. Na 47 okrążeniu Kubica nie miał już przed sobą Sutila, który wcześniej zjechał do boksów, i podczas dublowania Fisichelli przez Hamiltona, Polak wykorzystał pozostawione miejsce i wcisnął się tuż za Brytyjczyka. Co ciekawsze, Robert był w stanie cały czas utrzymywać tempo McLarena i - wówczas - przyszłego Mistrza Świata.

Po zjeździe do boksów całej czołówki, Massa wciąż był liderem, Vettel wskoczył na P2, trzeci Alonso. Hamilton na bezpiecznej, piątej pozycji miał za sobą Kovalainena. Sytuacja jeszcze bardziej się polepszyła dla Brytyjczyka, gdy Vettel zjechał na 51 okrążeniu na swoje drugie tankowanie. Wydawało się, że Lewis ma już tytuł w kieszeni. Po odbyciu postoju, Niemiec co prawda zbliżał się do Hamiltona ale ten mógł mu nawet oddać pozycję. Sytuacja uległa zmianie pod koniec wyścigu, kiedy to na torze znowu pojawił się deszcz. Na 66 okrążeniu cała licząca się czołówka zjechała do boksów po opony deszczowe. Okrążenie później uczynił to Massa, dzięki czemu zachował pewne prowadzenie w wyścigu i otrzymał realną szansę na tytuł Mistrza Świata. Co prawda Hamilton jechał na 5 pozycji ale przed nim znalazł się jadący na "suchych" oponach Timo Glock, a na ogonie siedział mu szybszy z okrążenia na okrążenie Sebastian Vettel.

69 okrążenie postawiło na nogi chyba wszystkich fanów Felipe Massy. Między Vettelem a Hamiltonem znalazł się zdublowany Robert Kubica, który postanowił się oddublować jako że był szybszy od oby kierowców. Wyprzedzając Hamiltona, który ustąpił mu miejsca w obawie przed kolizją, zostawił idealną lukę dla Vettela, który ją wykorzystał i zepchnął Hamiltona na 6 pozycję! Brytyjczyk bezskutecznie starał się odzyskać tytuł. Vettel konsekwentnie powiększał przewagę nad Lewisem. W boksach Ferrari zapanował euforia. Jak się okazało - przedwczesna. Na "suchych" oponach pozostał wciąż Timo Glock, jadący przed Hamiltonem i Vettelem. Wcześniej wydawało się, że przewaga jest wystarczająco duża. Na ostatnim okrążeniu deszcz nasilił się jednak wystarczająco mocno, aby kierowca Toyoty nie dał sobie rady na torze. Na ostatnich zakrętach Vettel minął rodaka, a zaraz za nim, na przedostatnim zakręcie, Hamilton odzyskał 5 pozycję. Parę sekund później, Massa musiał ze łzami w oczach uznać wyższość Brytyjczyka, a trofeum Mistrza Świata sezonu 2008 trafiło do Lewisa Hamiltona.

Był to bez wątpienia jeden z najbardziej emocjonujących sezonów Formuły 1 w ostatnich latach. Takiego finału nie mógł sobie wymarzyć nawet żaden ze scenarzystów hollywoodzkich filmów. Kibice także. Co prawda szkoda mi Felipe Massy ale bądźmy obiektywni - to Hamilton zasłużył na tytuł w tym sezonie. Nawet pomimo swej arogancji na torze. Ale takie są właśnie wyścigi.


Ocena

 5.5 - 37 głosy
     Jak oceniasz ten materiał?


Ponieważ coraz częściej pojawiały się komentarze nic nie wnoszące lub zawierające same przekleństwa, publikować wypowiedzi mogą tylko zarejestrowani użytkownicy. Jeżeli więc masz coś ciekawego do powiedzenia, poświęć chwilę i zarejestruj się (następnie musisz się zalogować).

WsteczDo góry 

Ankieta

Co sądzisz o Need For Speed Shift 2?

Jest super!

Jest ok

Nic nadzwyczajnego

Zawiodłem się

Nie grałem...



 
 

Polecamy

gameTRANCE.pl
gameranking.pl
GTAUltimate.net
 
 

Copyright © 2000-2009 Speed Zone. Wszelkie prawa zastrzeżone!
Layout: Andrzej 'Al Catraz' Markowski, CMS: e107.

RSS


Czas tworzenia: 9.0392 sekund(y). DB queries: 16.