Autor: Lampek Data publikacji: piątek 30 stycznia 2009
Swoboda definiowana na nowo
Test Drive Unlimited – samochodowe wydarzenie ostatnich lat w dziedzinie gier komputerowych – często określane jest mianem gry ogromnej, nielimitowanej żadnymi barierami (Unlimited) oraz oferującej ogromną swobodę. Programiści z francuskiego Asobo Studio postanowili jednak rzucić rękawicę twórcom TDU. Rękawica ta nazywa się FUEL.
Co zaoferuje nam ścigałka od Francuzów? Ponad sto razy większą ilość dróg niż w TDU (czyli około 160 tysięcy kilometrów), otwartość świata (możemy więc bez przeszkód spróbować Off Roadu, który w TDU ograniczał się tylko do wypadania z trasy na skutek jakiegoś błędu kierowcy), wielką radość z jazdy i techniczną doskonałość.
Tak ogromna ilość dróg i otwarta przestrzeń mogły być osiągnięte tylko przy okazji lekkiej modyfikacji świata, w którym wszystko to ma burczeć, warczeć i jeździć. A światem jest podupadłe w wyniku kryzysów i globalnego ocieplenia wschodnie wybrzeże USA, gdzie najcenniejszym surowcem jest tytułowe paliwo. Nie będziemy się o nie jednak zabijać z innymi – jedyną płaszczyzną rywalizacji ma być wyścig a wygrana oznacza po prostu dotarcie do mety jako pierwszy.
Techniczny majstersztyk!
Wyjątkowość FUEL nie ma opierać się jednak na wielkim i otwartym świecie ponieważ, jakby nie patrzeć, to jednak Test Driver Unlimited był pierwszy. Czymś, co ma wynieść grę na ołtarze, jest technika i to jak wpływa na rozgrywkę.
Ścigać będziemy się tak dniem, jak i nocą – a cały cykl towarzyszyć nam będzie płynnie, podczas wyścigów jak i swobodnej eksploracji. Na razie nie potwierdzono jaki wpływ – poza tym oczywistym, jakim jest skrócenie widoczności – będą miały pory dnia, jednak już można się cieszyć. W końcu brakowało tego w TDU, prawda?
Czego jeszcze brakowało w TDU i dziwnym trafem znalazło się tutaj? Oczywiście, zmiany pogody. Pamiętacie bezdeszczowe i bezgromowe burze w Unlimited? Owszem, piszę to z pewną dozą złośliwości, ponieważ FUEL zdaje się bezlitośnie uderzać w największe bolączki konkurenta. Tutaj otrzymamy deszcze i wichury (nawet te najbardziej wichurzaste jak tornada), zamiecie śnieżne (!) i piaskowe, opady śniegu, dynamiczną zmianę zachmurzenia…uff, chyba wszystko. Jest tego naprawdę sporo i już nie mogę doczekać się momentu, w którym zobaczę to w akcji. Jak wspomniałem wcześniej, każdy z tych stanów pogodowych na bezpośredni wpływ na pojazdy nasze i konkurencji… kto jest chętny wjechać wprost w tornado? :-)
Nie jesteś sam!
Multiplayer ma być solą FUEL. Jak na razie nie wiadomo nic o tym, jakie tryby gry dostaniemy, niewiele wiadomo o samych pojazdach (tylko tyle, że ma być wiele rodzajów jeździdeł: od motocykli, przez quady, na pustynnych buggie kończąc) ani o tym, jak ma to multi wyglądać. Mam gorącą nadzieję, że zostanie dopracowany. Test Drive Unlimited miał się skupiać na rozgrywce sieciowej, jednakże była na tyle niedopracowana i ograniczona (o ironio!), że „Unlimited” dość szybko zakończył swoją żywotność. Jeśli podobnie będzie z FUELem – będzie można mówić o tragedii.
Czekamy?
Prawdopodobnie jest na co. Doskonałość techniczna (mam nadzieję, że idąca w parze z doskonałością optymalizacyjną… czyjeś kompy muszą w końcu to uciągnąć) i nieograniczona swoboda to pomysł, który podoba się chyba każdemu. Póki co jednak projekt cechuje sporo niedopowiedzeń i niepotwierdzonych ostatecznie informacji, strona internetowa studia milczy (jeśli w ogóle można mówić o czymś takim jak strona internetowa. Ot wizytówka) a w prasie niewiele można wyczytać. Póki co pozostaje czekać - co najmniej pół roku.
Oby była to wreszcie gra którą bez problemu można nazwać UNLIMITED ... Tytuł zapowiada się bardzo interesująco! Oby tylko był dopracowany :D ... (na pewno niż TDU będzie bo to nie trudne)
Ponieważ coraz częściej pojawiały się komentarze nic nie wnoszące lub zawierające same przekleństwa, publikować wypowiedzi mogą tylko zarejestrowani użytkownicy. Jeżeli więc masz coś ciekawego do powiedzenia, poświęć chwilę i zarejestruj się (następnie musisz się zalogować).