Autor: Artur Ławnik (tekst + zdjęcia) Data publikacji: poniedziałek 09 czerwca 2008
W dzisiejszym teście zaprezentuje Państwu trzydrzwiową odmianę ostatniej generacji Hondy Civic a mianowicie model Type S, nie mylić ze sportową wersją Type R. Testowana Honda pod maską oferuje nam benzynowy silnik 1.8 o mocy 140KM.
Tak samo a jednak inaczej
Na pierwszy rzut oka bardzo trudno rozróżnić z jaką wersją mamy do czynienia: czy jest to wersja 2 czy 5-drzwiowa. Jednak wprawne oko zauważy różnice w stylistyce 3-drzwiowego auta. Type S możemy rozpoznać dzięki inaczej zaprojektowanym zderzakom posiadającym nakładki, które zamontowano również i na progach. Kolejną różnicą są delikatnie zmienione chromowane końcówki wydechów oraz sporej wielkości napis na tylnej klapie Type S. Całość jest zwarta i wzbudzająca u jednych wielki zachwyt zaś u innych dziwne uczucia związane ze stylistyką nadwozia. Jedno jest pewne, że nikt nie przejdzie obojętnie obok tego auta.
Komfortowo jak w 5-drzwiowej odmianie
Zajrzyjmy do środka. Wnętrze oferuje nam 5 pełnowartościowych, komfortowych miejsc idealnie spisujących się podczas dalekich podróży. Z przodu do dyspozycji mamy dwa stosunkowo mocno wyprofilowane fotele, zapewniające rewelacyjne trzymanie boczne, przydające się w chwilach gdy ostrzej pokonujemy zakręty. A jak jest z tyłu? Mimo mało praktycznego wsiadania na tylną kanapę (urok 3-drzwiowych nadwozi) miejsca jest pod dostatkiem i nikt nie powinien narzekać na brak komfortu. Podróżowanie na tylnej kanapie umila podwójny, szklany dach. Przejdźmy do deski rozdzielczej a raczej jednego wielkiego komputera. Tak futurystycznej i nowoczesnej konsoli środkowej nie ma w żadnych innych samochodach. Składa się ona z trzech elektronicznych wyświetlaczy prędkościomierza, radia MP3, oraz komputera pokładowego. Mimo dużego natłoku tych wyświetlaczy, całość jest bardzo czytelna i nie mogę mieć jakichkolwiek uwag do jej przejrzystości. W tym momencie powinienem wspomnieć o jednej z lepiej wyprofilowanych kierownic jakie do tej pory trzymałem w rękach. Jest niewielkiej wielkości, poręczna a dzięki temu rewelacyjnie leży w dłoniach. Aż nie chce się jej wypuszczać z rąk.
Na koniec opisywania wnętrza czas przyjrzeć się przestrzeni jaką możemy zagospodarować na nasze bagaże. Tutaj do dyspozycji mamy rekordową pojemność bagażnika wynoszącą aż 485 litrów. Coś niesamowitego, że w aucie kompaktowym wygospodarowano tyle miejsca na bagaże. Wielki plus dla Hondy!
Już nie taka młoda, lecz sprawdzona
Pod maską testowanej dziś Hondy Civic Type S znajduje się dobrze znana benzynowa, jednostka napędowa, osiągająca pojemność 1799ccm i moc rzędu 140KM. Sprawdźmy jak to przekłada się, na osiągi ważącego niecałe 1200kg samochodu o aspiracjach sportowych. Odpalamy rozgrzany silnik czerwonym guzikiem (jak już zdążyliśmy się przyzwyczaić) po lewej stronie deski rozdzielczej. Pierwsza setka na prędkościomierzu pojawia się po niespełna 9 sekundach zaś maksymalnie rozpędzimy naszego czarnego Civica do 205km/h. Całkiem, całkiem zważywszy, że mamy do czynienia z seryjnym silnikiem. Niezłą elastyczność zapewnia 174Nm momentu obrotowego, który dostępny jest od 4300obr./min. jednak po przekroczeniu tej wartości Honda dalej ochoczo ciągnie do przodu bez żadnych zawahań. A zawdzięczamy to temu, że silniki japońskiego producenta są wysokoobrotowe i uwielbiają jak kręci się je wysoko. Wspomnijmy teraz o zawieszeniu testowanej Hondy Civic z aspiracjami sportowymi. Zestrojono je stosunkowo twardo, dzięki czemu auto prowadzi się po prostu jak po szynach, a zakręty są jego żywiołem. Jednak nie zapomniano o komforcie pasażerów i Civic zapewnia dobry komfort dla podróżujących tym autem. Układ kierowniczy to po prostu majstersztyk. Dopracowany niemal w 100%-ach. Jest precyzyjny i dobrze dobrany do możliwości oferowanych przez te auto. Reaguje natychmiast na polecenia wydane przez kierowcę. Silnik spięto z manualną skrzynią biegów o dobrze dobranych sześciu przełożeniach. Z tych sześciu biegów moją uwagę zwróciła "czwórka", która umożliwia rozpędzenie się od 60km/h do aż 160km/h bez żadnej zmiany biegów. Niesamowity zakres elastyczności na jednym biegu!
Na koniec przyszła pora na koszty podróżowania testowanym dziś Civiciem. Okazuje się, że 50 litrowy bak z benzyną bezołowiową średnio wystarcza na 715km, które możemy przejechać bez tankowania. Wynik ten osiągniemy przy średnim spalaniu rzędu 7 litrów na każde 100km.
Dla młodych
Honda Civic Type S jest autem dynamicznym i raczej przeznaczonym dla młodszego pokolenia, choć patrząc na ulicach widzę, że jest zupełnie odwrotnie. Za niespełna 80tys.zł dostajemy w pełni wyposażone auto o sportowym wyglądzie i z dynamicznym silnikiem pod maską. Czego chcieć więcej? Chyba tylko wersji Type R.
Ponieważ coraz częściej pojawiały się komentarze nic nie wnoszące lub zawierające same przekleństwa, publikować wypowiedzi mogą tylko zarejestrowani użytkownicy. Jeżeli więc masz coś ciekawego do powiedzenia, poświęć chwilę i zarejestruj się (następnie musisz się zalogować).