Autologin
 | Hasło uciekło? | Nowe konto | Wyślij newsa |

Strona główna | Newsy | Regulamin | Archiwum | Forum | Linki | Reklama | Współpraca | Kontakt | Dołącz do SZ! | Redakcja

Motogry

Newsy
Informacje
Zapowiedzi
Recenzje
Demotesty
Filmy z gier
Galerie
Poradniki
Kody
Download

Premiery
Producenci
Wydawcy
Dystrybutorzy PL

Relacje z imprez
Galerie z imprez
Testy sprzętu
Publicystyka

Screen Miesiąca
Speed Lista
 
 

Motoryzacja

Newsy
Prezentacje / Testy
Salon

Recenzje filmów
Filmy
Wywiady

Relacje z imprez
Galerie z imprez
Publicystyka
Tuning
 
 

Motorsport

Newsy
Formuła 1 (2009)
Relacje z imprez
Galerie z imprez
Janusz Kulig
 
 

Liga RBR.pl - Rajd Szwecji

Autor: Jakub Kruczek - RBR.pl
Data publikacji: sobota 28 października 2006


W miniony weekend najszybsi polscy kierowcy spotkali się na drugiej w tym sezonie eliminacji Polskiej Ligi RBR.PL. Tym razem rajdowa karawana zagościła w mroźnej Szwecji, w której mimo zimowych warunków jest rozgrywany jeden z najszybszych rajdów w kalendarzu. Średnie prędkości nie raz przekraczają 100-kilkadzieśiąt km/h, dzieje się tak za sprawą wykorzystywanych tylko na śniegu specjalnych opon wyposażonych w tzw. długie kolce. Kto w tych ciężkich warunkach wygra a kto nie dotrze do mety dowiecie się czytając dalszą część relacji.

Tym razem pech dosięgnął zawodników klasy WRC, przypomnijmy, że w Monte Carlo warunki zdziesiątkowały kierowców grupy N. W Szwecji na rampie startowej pojawiło się aż 13 kierowców w najmocniejszych autach. Jednak już na początku awarie samochodów nie pozwoliły na jazdę aż trzem kierowcom. Paweł Kaluscha nie zdołał odpalić swojego Peugeota 307 i załoga nie wyjechała nawet z parku ferme, natomiast na starcie pierwszego odcinka nie odpaliły Citroen Xsara Łukasza Budzińskiego oraz Subaru Łukasza Bednarza, który okazjonalnie wystartował autem klasy WRC. Ostatecznie do mety rajdu dotarły nie korzystając z systemu Superally zaledwie trzy A grupowe potwory, z czego Sławek Papis został zdyskwalifikowany po rajdzie za nie dostarczenie do biura rajdu nagrań z kamer pokładowych. A na mecie swoje pierwsze zwycięstwo mógł świętować bardzo dobrze zapowiadający się Paweł Chlebowski. Tym samym kierowca Rallypl przerwał pasmo 9 zwycięstw aktualnego mistrza Łukasza Lacha, który końcówkę rajdu pokonał bez hamulców tracąc około 2 minut, przez co spadł na drugą lokatę. Paweł wykorzystując błędy lidera zminimalizował stratę do bielszczanina w punktacji indywidualnej do 3 punktów i umocnił pozycję swojego teamu w klasyfikacjach zespołowych. Z systemu SR skorzystali dwaj kolejni kierowcy którzy zostali sklasyfikowani w klasie WRC. Kaeres i Stach Krzemiński kolejno na 3 i 4 miescu, szkoda tylko, że nie znaleźli się na punktowanych pozycjach w generalce. Na 4 odcinku wypadł z rywalizacji Jarek Cebula, którego ostatnio nękają problemy techniczne i początku V edycji ligi raczej nie zaliczy do udanych. Na 8 próbie rozbił swoje Subaru WRC Bartosz Furtak, ten bardzo szybko jeżdżący kierowca niestety ciągle jeszcze nie potrafi dojechać do mety. Na punkty pomimo skorzystania z systemu SR mieli także szansę Łukasz Gniadek i Maciek Potempa, niestety ich zespoły za późno dostarczyły materiały filmowe z kokpitów za co kierowcy zostali zdyskwalifikowani. Miejmy nadzieję, że w Norwegii kierowcy wurców osiągną mete rajdu w nieco większej ilości.

Dużo emocji kibicom dostarczyła tym razem walka w grupie N, po pechowym Monte Carlo kierowcy doskonale przygotowali swoje samochody. Na mecie swoje zwycięstwo świętował Rafał Dworak, mr. Hollywood jak go nazywają kibice nie popełnił większych błędów i tym samym wskoczył na 4 miejsce w klasyfikacji indywidualnej. Na kolejnym stopniu podium znalazł się Jarek Ciecwierz, ale przede wszystkim cieszył się osiągnięciem mety bez skorzystania z systemu SR. Dzięki zdobyciu cennych 8 punktów Jarek stał się wiceliderem klasyfikacji grupy N. Ostatni stopień podium zasłużenie trafił do Marcina Nawrockiego. Kierowca No Name Rally Team notował czasy w czołówce pomimo, iż nie najlepiej czuje się na śnieżnych odcinkach. Uzyskane miejsce pozwoliło Marcinowi umocnić się na pozycji lidera. Swoją lokatę w klasyfikacji utrzymał także kierowca PHU Kuba Rally Team. Jakub Kruczek zajął czwarte miejsce w rajdzie, odpierając ataki Marcina Kowala. Kierowca RallyPL stracił szanse na podwyższenie lokaty na 12 odcinku gdzie popełnił błąd i musiał cofać swojego Lancera EVO 9, a zabrakło przeszło 4 sekund. Po raz kolejny w punktowanej ósemce znalazł się Flomax, tym razem nieco wyżej niż na Monte bo na 6 pozycji. Wynik tym bardziej cieszył kierowcę ponieważ po raz pierwszy wystartował najnowszą ewolucją Subaru Imprezy, przypomnijmy że na Monte Carlo wrocławski kierowca nie otrzymał na czas N12 i musiał jechać autem w specyfikacji N11. Dużo szczęścia miał Radekb111, który już na pierwszym odcinku przetoczył samochód przez dach. Na szczęście dla kierowcy nic się nie stało z samochodem i mógł kontynuować jazdę. Dzięki równemu tempie Radek nadrobił stracony czas i zameldował się na 7 miejscu w klasie. A ostatni punkcik zgarnął debiutant w klasie samochodów produkcyjnych Kkuzi. Chociaż frycowe trzeba było zapłacić i na przed ostatnim odcinku, Warszawiak zrolował swoje Subaru ale mimo tego wypadku utrzymał swoją pozycję.

W klasie super 1600 swój dramat przeżył Tadeusz Brzeski, wygrał rajd na odcinkach i na mecie świętował zwycięstwo, jednak na następny dzień z powodu błędu swojego zespołu został zdyskwalifikowany. Mechanicy pracujący dla Tadeusza nie dostarczyli nagrań z kamer pokładowych do biura rajdu. Tym samym zwycięstwo w Szwecji zapisano na konto Wojciecha Talagi, kierowca pojechał bardzo szybko mimo iż stwierdził, że czasy które kręci nie są do końca zadowalające. Zadowolony ze swojego występu był za to młodszy z klany Brzeskich. Z zerowym kontem po Monte Carlo, Mateusz zgarnął 8 punktów za drugie miejsce a może i by było lepiej gdyby nie przelot przez dach na jednym z odcinków. Doskonale na trasach rajdu Szwecji radził sobie Tomek Bryk i miał realną szansę na zwycięstwo. Niestety na strefie przed 10 odcinkiem mechanicy zamontowali wadliwe zawieszenie w Punto s1600 i przez 2 oscinki zawodnik z Łazów musiał podróżować fatalnie prowadzącym się samochodem. Ostatecznie Tomek został sklasyfikowany 3 pozycji. Zaraz za podium znalazł się zwycięzca poprzedniej rundy Wojciech Weychert, jak sam przyznał jechał bardzo wolno ale najważniejsza była meta. Na punktach w końcu znalazł się Marcin Tomaszewski, który jest znany z bardzo szybkiej jazdy ale także z bardzo efektownych wypadków. I tym razem Marcin nie oszczędził swojego Clio ale udało się mu osiągnąć metę na 5 miejscu. O podium walczył także Jarek Frydrych, jednak o wyniku zadecydował wypadek na przed ostatnim odcinku. Warszawiak spadł na 6 miejsce i nie krył rozczarowania ze swojego występu, mimo dwóch oesowych zwycięstw. Kolejne punktowane miejsce zdobył Mateusz Kolasa a przeszło 13 sekund za nim na mecie zameldował się Michał Skowronek.

A już za tydzień wirtualni rajdowcy zmierzą się na śnieżnym Rajdzie Norwegii, który po raz pierwszy zagości w kalendarzu Ligi RBR.PL. I jak zwykle zapraszam na obszerną relacje z imprezy.


Wasza ocena relacji

 5.5 - 10 głosy
     Jak oceniasz tą relację?


Ponieważ coraz częściej pojawiały się komentarze nic nie wnoszące lub zawierające same przekleństwa, publikować wypowiedzi mogą tylko zarejestrowani użytkownicy. Jeżeli więc masz coś ciekawego do powiedzenia, poświęć chwilę i zarejestruj się (następnie musisz się zalogować).

WsteczDo góry 

Ankieta

Co sądzisz o Need For Speed Shift 2?

Jest super!

Jest ok

Nic nadzwyczajnego

Zawiodłem się

Nie grałem...



 
 

Polecamy

gameTRANCE.pl
gameranking.pl
GTAUltimate.net
 
 

Copyright © 2000-2009 Speed Zone. Wszelkie prawa zastrzeżone!
Layout: Andrzej 'Al Catraz' Markowski, CMS: e107.

RSS


Czas tworzenia: 9.2156 sekund(y). DB queries: 16.