Autor: Rafer Data publikacji: wtorek 30 grudnia 2008
Policja
Oczywiście podczas każdego ze zmagań w osiągnięciu celu przeszkadzają nam stróże prawa. W pościgach biorą udział różne jednostki odpowiadające poziomom poszukiwania, tak jak to miało już miejsce w NFS:MW. Tz. na początku ścigają nas zwykłe radiowozy, jednak jeżeli będziemy łamać prawo coraz bardziej, do gry włączają się mocniejsze jednostki policyjne np. śmigłowce lub FBI. Niby fajnie, ale co z tego skoro stróże prawa i tak nie są za bardzo rozgarnięci. Najczęściej zgubienie ich ogranicza się do przejechania przez specjalne punkty w mieście, obejrzenia kiepskiej animacji i cieszenia się ze zgubionego pościgu. Łatwizna.
Technikalia
Przejdźmy teraz do strony technicznej najnowszego NFSa. Na początek grafika. Jaka jest, każdy widzi na streenach. Według mnie o wiele lepsza była na przykład w ProStreecie, a o GRIDie nie wspominając. Poza tym często pojawiają się błędy w postaci przesuwających się cieni budynków lub nagle pojawiających się znikąd przedmiotów (i wieżowców też…). Ponadto jest tu stanowczo za wiele odblasków, a motion blur, który towarzyszy nam non stop, po pewnym czasie po prostu męczy. Na szczęście istnieje możliwość zmniejszenia poziomu detali, na co zapewne wielu graczy się zdecyduje. Dodatkowo gra nie jest zbyt dobrze zoptymalizowana i czasami znacząco zwalnia. Podczas testów na dobrym sprzęcie (C2D, 2GB RAM, 8800GT), framerate co jakiś czas spadał do ok. 25 klatek. Od razu przychodzi mi na myśl porównanie z GRIDem, który mimo lepszej grafiki, bez problemu śmigał na 60 fps’ach. Odnośnie oprawy audio, dźwięki w grze są co prawda w porządku (samochody brzmią jak należy itp.), jednak nie przypadła mi do gustu muzyka. Są to oczywiście licencjonowane kawałki, jednak według mnie, nie pasują one do klimatu rozgrywki. Są trochę za mało „undergroundowe”. No ale cóż, są gusta i guściki. Mnie osobiście coś tu nie pasuje.
Podsumowanie
Nie oszukujmy się, nowy Need For Speed nie zachwycił, a nawet bardzo zawiódł. Miał być powrót do korzeni, a po raz kolejny otrzymaliśmy to samo, tylko w trochę zmienionej formie. Ponadto gra jest po prostu nudna i stanowczo za łatwa. Każdy z wyścigów z reguły zaliczamy z pierwszym razem. Czasami tylko zdarzają się trudniejsze wyzwania, ale i one dla trochę wprawionych graczy nie sprawiają żadnego problemu… Dodatkowo duża liczba błędów przemawia na niekorzyść nowego NFSa. Według mnie EA powinno pójść z tą serią w całkiem innym kierunku. Mam tu na myśli prawdziwy powrót do korzeni (NFS Porsche lub Road Challenge). Wyścigi w mieście już się trochę przejadły.
Kiko, a nie widzisz różnicy pomiędzy tym, że MW ukazał się jako pierwszy i dużo wcześniej? To tak jakbyś miał pretensje do tego, że Panda 4 lata temu dostała w Auto Świecie ocenę 10/10 jako autko miejskie, a teraz o ileż to ładniejszy, nowszy i bardziej zaawansowany Fiat 500 dostaje 9/10 ....
Poza tym pomimo tego, że EA odgrzewa od kilku lat ten sam kotlet, to wymienione tytuły nie są tymi samymi grami i powstały w różnym czasie.
Ale i tak dziwne ze oni ciagna to przez 12 lat a dopiero ludziom sie znudzilo przy PS. NFS i FIFA to jest to samo zawsze o to samo chodzi nic sie nie zmienia tu jezdzisz samochodami a tam biegasz za pilka.
Czy ja wiem czy dziwne. Póki zarabiają na tym pieniążki to czemu maja nie ciągnąć. Pamiętajcie, że to nie my (w moim przypadku 22 lata) jesteśmy grupą docelową, tylko znacznie młodsze dzieciaki, dla których taki NFS:Undercover może być nawet pierwszym NFS, w którego grają. Większość klientów kolejnych NFS nie pamięta początków serii tak jak my.
xD
23 sie 09 - 18:16
Gość
Nie podoba mi sie ocena speed-zone w pro streecie brakowalo mi dowolnej jazdy po mieście , w undercoverze nie podoba mi sie tylko jedno fabuła troche oklepana jak w ojcu chrzestnym 1 ( chodzi o gre)
nyb
24 sty 10 - 14:04
Gość
******* gra podoba mi si polecam bo sam ni raz grałem
Ponieważ coraz częściej pojawiały się komentarze nic nie wnoszące lub zawierające same przekleństwa, publikować wypowiedzi mogą tylko zarejestrowani użytkownicy. Jeżeli więc masz coś ciekawego do powiedzenia, poświęć chwilę i zarejestruj się (następnie musisz się zalogować).