Motogry | | | | | | Motoryzacja | | | | | | Motorsport | | | | | | |
|
Need For Speed Undercover - strona 1 |
Autor: Rafer Data publikacji: wtorek 30 grudnia 2008
| „A miało być tak pięknie” |
|
Takimi właśnie słowami można w skrócie opisać najnowszą odsłonę Need For Speed. EA zapewniało, że po niezbyt udanym ProStreecie, gdy został wprowadzony „dwuletni cykl produkcyjny”, kolejne gry z serii będą o niebo lepsze od poprzedniczek. Możliwe, że twórcy mieli tu na myśli NFSy o numerkach np. 20 – 30, bo na pewno nie tyczy się to ostatniej, dwunastej odsłony, czyli Undercover. Gra, która jak zapowiadali twórcy miała powrócić do korzeni, po raz kolejny okazała się odgrzewanym kotletem, w którym znowu nie ma nic innowacyjnego (a tak przy okazji, chyba EA ma bardzo krótką pamięć skoro korzenie serii to według nich Most Wanted…) No ale zacznijmy od początku.
Fabuła nowego Need For Speed’a nie jest niczym odkrywczym. W grze wcielamy się w tajnego agenta, który działając pod przykrywką, ma za zadanie przeniknąć do świata przestępczego i pomóc w zdemaskowaniu i schwytaniu kilku niedobrych panów. Cos a’la Driver. Szkoda tylko, że sama fabuła nie ma w zasadzie nic wspólnego z główną rozgrywką. Tylko co jakiś czas otrzymujemy specjalne zadanie do wykonania. Jest to najczęściej dostarczenie jakiegoś samochodu w dane miejsce, bądź też po prostu zwykły wyścig. Czasami zdarza nam się również działać po stronie prawa i musimy wyeliminować pojazd bądź pojazdy przeciwników, np. już zdemaskowanych szefów ulicznych gangów. Więc jak widać nie jesteśmy „ani dobrzy, ani źli”, co jest hasłem przewodnim najnowszej osłony NFS. Przedzierając się przez fabułę, od czasu do czasu (na szczęście dosyć rzadko) mamy również „przyjemność” obejrzeć „świetnie zrealizowane” i ”wciągające” przerywniki filmowe. Podobno pracowali nad nimi sami spece z Hollywood. Hmm... ja jakoś tego nie zauważyłem. Filmiki te są pozbawione klimatu, a gra aktorska jest co najwyżej średnia. Gdyby filmy zza oceanu były tak realizowane, to wątpię aby zdobywały jakakolwiek popularność.
Areną, na której odbywają się zmagania jest fikcyjne miasto Tri-City. Składa się ono z trzech dzielnic: Palm Harbor, Port Crescent i Sunset Hiils, które są połączone autostradami. Początkowo rozgrywkę rozpoczynamy w pierwszej z nich, jednak warto zaznaczyć, że całe miasto jest od razu dostępne do wolnej jazdy. Nie ma już dziwnych blokad, jak to miało miejsce w poprzednich częściach. Sama topografia miasta jest, można powiedzieć, trochę nierealna. Ulice są tutaj ułożone tak jakby były stworzone typowo do wyścigów. Niewiele tu ostrzejszych zakrętów, a wiadomo że w prawdziwych metropoliach to głównie one dominują. Znajdziemy tu natomiast sporo skrótów i ukrytych alejek, których większość w magiczny sposób się ze sobą łączy. Ruchu ulicznego też nie ma tu za wiele… Czasami trzeba się nawet naszukać, aby trafić na jakiś cywilny samochód. (głównie podczas swobodnej jazdy). Można śmiało przyznać, że Tri-City to wymarzone miasto dla streetracerów :) Może pod względem grywalności takie rozwiązanie jest dobre, ale gra traci na realizmie.
W sumie do dyspozycji graczy zostało oddanych ponad 120km dróg. No ale co z tego skoro i tak większości podczas wykonywania powierzonych nam misji nawet nie zobaczymy? W trakcie typowej rozgrywki otwarte miasto jest prawie niewykorzystywane (za wyjątkiem kilku trybów). Na drogach podczas wyścigów pojawiają się betonowe ściany oddzielające trasę. Czujemy się więc, jakbyśmy się ścigali po zwykłym torze. Mało tego. Sama gra ogranicza się do wygrywania wyścigów oraz szukania kolejnych na mapie GPS (która dostępna jest pod klawiszem G, a nie M – i niestety nie ma możliwości zmiany). Można również zrezygnować z ręcznego szukania kolejnych eventów i w celu jak najszybszego osiągnięcia wyższego poziomu kierowcy, a co za tym idzie postępu w karierze, klikamy klawisz TAB i automatycznie bierzemy udział w najbliższej imprezie. Nie jesteśmy zmuszeni (jak to miało miejsce np. w Most Wanted lub Underground 2) do jazdy po mieście w celu znalezienia interesujących nas wyścigów. Podobnie ma się sprawa z salonami samochodowymi i warsztatami tuningowymi. W zasadzie nie ma między nimi żadnej różnicy, bo i tak wszystko czego potrzebujemy możemy zrobić z poziomu Garażu, wybierając odpowiednią opcję w menu. A co możemy zrobić? Na przykład zakupić nowe samochody.
1 2 3 >> Następna strona
|
|
| |
|
Speed Lista | | | | | | Ankieta |
Co sądzisz o wydaniu 4 kolejnych NFSów jeszcze w tym roku:
|
| | | | | Polecamy | | | | | | |