Autor: Zaix Data publikacji: wtorek 15 listopada 2005
Gdy po raz pierwszy zobaczyłem S.C.A.R. w gazecie -pomyślałem sobie: "To na pewno bardzo fajna gra, warto ją odpalić". Gdy teraz sobie to przypominam myślę o starym, ale bardzo mądrym powiedzeniu: "Nie wszystko złoto, co się świeci ". A dlaczego? Zapraszam do przeczytania recenzji S.C.A.R. demo.
Pierwsze wrażenie
Odpalamy menu, i po skonfigurowaniu gry wybieramy jeden z dwóch trybów gry oraz trzech samochodów. Wreszcie jesteśmy na torze - 3...2...1... i jedziemy. Pierwszy zakręt, wychodzimy na trzecią pozycję i .... lądujemy poza trasą przeklinając w myślach osobę odpowiedzialną za fizykę w grze. Może trzeba trochę zwolnić przed zakrętem ? Zobaczmy -150 metrów do zakrętu ..., 100 metrów do zakrętu ...., (jeszcze nie) ..., 50 metrów do zakrętu ... (Czy już ? nie ... ), ... 25 metrów i ... już jest za późno, lądujesz na trawniku i prawdopodobnie wyłączasz grę, i tu jest twój błąd ! Po prostu do S.C.A.R. trzeba się przyzwyczaić. No ale zacznijmy od początku.
Jeszcze raz...
S.C.A.R. to wbrew pozorom nie jest zwyczajna ścigałka. Zawiera klika nowatorskich pomysłów (dokładniej o tym później) oraz - jak na demo - sporo opcji. Po włączeniu gry wita nas ekran tworzenia kierowcy. Niestety ogranicza się on jedynie do wybrania mu imienia. W menu mamy do wyboru 2 typy wyścigów: Dynasty Mode (kariera), oraz Instant Action (tryb zręcznościowy).Dynasty Mode dzieli się dodatkowo na dwa tryby, a każdy z nich na kolejne dwa, a potem jeszcze na dwa stopnie trudności z innymi trasami do wyboru. Jak na demo całkiem sporo.
W Instant Action mamy do wyboru jeden tor, oraz trzy samochody : Alfę 146, 156 oraz Alfę Giulię '72 na tylni napęd, a każdy z nich trochę inaczej się prowadzi. I tu kłania się największy minus gry-sterowanie. Samochody są wyrzucane na zakrętach i zachowują się podsterownie, a gdy wylecimy z trasy i ponownie na nią wrócimy dziwnie się bujają - wogóle nie rozumiem takiego zachowania. Jakby miały rozregulowane zawieszenie. Ale do wszystkiego da się przyzwyczaić, choć warto nadmienić, że do każdego samochodu trzeba się dostosować z osobna. Alfą 146 jeździ się dobrze o ile nie próbujemy szarżować na zakrętach. Alfa 156 jest ociężała, z nią jest już trochę ciężej podczas jazdy, a Alfą Giulią, mimo tego, że jest na tylni napęd jeździ się podobnie do 146. Trzeba tylko trochę bardziej zwalniać przed zakrętami, ponieważ Giulia jeździ dużo szybciej od pozostałych samochodów. W żadnej z Alf nie należy eksperymentować z ręcznym, ponieważ skończymy naszą przygodę poza trasą.
Dynasty Mode jest karierą, ale z rozwojem postaci ! Podczas wyścigu dostajemy punkty za wyprzedzanie, albo doprowadzenie przeciwnika do paniki. Jak to działa? Nad samochodem przed nami wiszą dwa paski, zielony i niebieski. Ten pierwszy to zdenerwowanie zawodnika, gdy zejdzie do zera, kierowca trochę traci panowanie nad pojazdem, zarzuca go i często nie wyrabia zakrętu, albo daje się ominąć. To samo może stać się z nami, gdy nasza kondycja zejdzie do zera, nie słyszymy już nic poza biciem naszego serca, ekran się rozmazuje i również możemy stracić panowanie nad pojazdem. Drugi -niebieski- pasek odpowiada za kondycje samochodu, gdy spadnie do zera żegnamy się z wyścigiem i musimy go powtarzać. Kondycja samochodu spada również wtedy, gdy jedziemy po trawie, dlatego nie opłaca się jechania na skróty. Gdy uszkodzenia sięgną połowy - czuć i widać, że auto jest " po przejściach". Za każdy ukończony wyścig dostajemy punkty do rozwoju postaci i umiejętności specjalnych jak np. Tiger mode, który powoduje cofnięcie się czasu o ilość sekund jaką mamy na koncie. Często ratuje nas to z poważnych tarapatów i pozwala utrzymać pozycje lidera i wygrać wyścig pomimo kraksy. To by było na tyle z tych umiejętności, ponieważ demo udostępnia nam tylko tę jedną. Po wyścigu widzimy także listę zadań specjalnych, za które także dostajemy punkty. Są, to np. przejechanie okrążenia bez wypadku, ustanowienie rekordu okrążenia lub doprowadzenie do zdenerwowania np. pięciu zawodników. Za dobry wyścig dostajemy także gadżety, np. lepsze rękawice, które powodują polepszenie się przyczepności samochodu.
Brzydki ten świat...
Grafika w S.C.A.R. kuleje i to dość mocno. Widać to chociażby po średnio wykonanych modelach samochodów albo brzydkim tle i trybunach. Gdy zwiększymy rozdzielczość ekran trochę dziwnie jakby się rozciąga. Podobnie rzecz ma się z dźwiękiem. Nie prezentuje nic ciekawego. Zamiast prawdziwego silnika słyszymy jakieś jęki. Ponadto w menu nie usłyszymy żadnej piosenki. Miejmy nadzieje, że zmieni się to w pełnej wersji.
Zakończenie...
Podsumowując S.C.A.R. jest grą poprawną i nic ponadto. Mamy w niej średnią grafikę, średniej jakości dźwięki, średnie uszkodzenia samochodu. Ale jest coś jeszcze. Te parę pomysłów twórców, wprowadzających do gry elementy RPG umilają zabawę i to znacznie. Te parę pomysłów pozwala zapomnieć grze brzydką grafikę oraz kiepskie sterowanie. A już na pewno gdy masz kierownicę. Wtedy gra się dużo przyjemniej. Jeżeli w pełnej wersji zostaną poprawione błędy, wtedy gra będzie naprawdę dobra.
Producent: Milestone
Dysrybutor: Black Bean Games
Minimalne wymagania: 1 GHZ, 256 mb, grafika 64 mb, windows : 98,00,XP
Ponieważ coraz częściej pojawiały się komentarze nic nie wnoszące lub zawierające same przekleństwa, publikować wypowiedzi mogą tylko zarejestrowani użytkownicy. Jeżeli więc masz coś ciekawego do powiedzenia, poświęć chwilę i zarejestruj się (następnie musisz się zalogować).