Autor: Artur Ławnik (tekst + zdjęcia) Data publikacji: środa 06 maja 2009
Ekologiczne auta coraz mocniej zaczynają pukać do drzwi naszego motoryzacyjnego rynku. Już prawie każda marka w swojej ofercie ma tego typu pojazd. Skoda również, wprowadziła do gamy całą serię zwaną Greenline. Dziś w teście najmniejsza z nich, a mianowicie Fabia Greenline.
Czysta biel
Stylistyka ekologicznej Fabii niczym specjalnym nie wyróżnia się od swoich poprzedniczek. Całość nadwozia zostało obniżone o 15mm, z przodu zamontowano dodatkowe wloty powietrza. Ma to wpłynąć na dużo mniejsze spalanie, lecz o nim później. Z przodu widzimy obłe kształty przednich lamp, identycznych jak w Roomsterze. Tył również jest bez zmian i tylko dyskretny zielony napis Greenline informuje nas, z jaką wersją mamy do czynienia.
Ocena stylistyki: 4
Bez zmian
Wnętrze testowanej Skody Fabii jest przestronne i komfortowe dla wszystkich pasażerów. Z przodu zamontowano dobrze wyprofilowane i wygodne fotele. Miejsca jest dużo i nikt nie będzie na jego brak narzekać. Z tyłu, również pasażerowie nie będą odczuwali żadnego dyskomfortu, pod warunkiem, że nie będą zbyt wysocy. Kanapa jest wyprofilowana tak, żeby pomieścić dwie dorosłe osoby i dziecko. Bez problemu zapakujemy nasze bagaże, bo do dyspozycji mamy 300 litrów całkowicie płaskiej podłogi. W załadunku pomoże niski próg załadunkowy.
Spójrzmy teraz deskę rozdzielczą. Zacznijmy od konsoli środkowej. Zdominowana jest przez dwa wyświetlacze. Na górze usytuowano centrum dowodzenia automatyczną klimatyzacją, niżej zaś znajduje się radio MP3 z olbrzymich rozmiarów wyświetlaczem. Zegary są czytelne i przejrzyste niezależnie od pory dnia. W nocy są podświetlone na miły i spokojny odcień zieleni.
Materiały, które jakie wykorzystano w testowanym egzemplarzu są niezłej jakości i nie budzą zastrzeżeń. Miłe w dotyku i dobrze spasowane plastiki nie trzeszczą ani nie pukają podczas jazdy.
Ocena wnętrza: 4+
Oszczędny diesel
Pod maską testowanej Skody Fabii znajduje się trzycylindrowy silnik wysokoprężny 1.4 o mocy 80KM wyposażony w filtr cząstek stałych. Silnik ten do demonów nie należy, ale przecież nie oto tutaj chodzi. Pierwszą setkę Fabia osiąga po 13.2 sekundach a maksymalnie możemy nią podróżować około 170km/h. Silnik został spięty z modyfikowaną, pięciostopniową skrzynią biegów. Jej przełożenia są długie co pomaga w oszczędzaniu paliwa podczas jazdy w trasie, jednak przeszkadza w mieście. Napęd przekazywany jest na przednie koła, na których zamontowano opony o mniejszych oporach toczenia. Elastyczność stoi na dobrym poziomie, a zawdzięczamy to 195Nm momentu obrotowego, uzyskiwanego przy 2200obr./min.
Zawieszenie dopasowano kompromisowo, bo dla kierowcy zapewnia pewne prowadzenie samochodu w każdych sytuacjach, zaś pasażerom podróż w komfortowych warunkach. Układ kierowniczy wykonuje bez zawahania każde polecenia jakie wydaje kierująca osoba.
Pora na sedno sprawy, a mianowicie spalanie. Skoda Fabia Greenline jest mistrzem oszczędzania. Średnie spalanie podczas całego testu oscylowało w granicach 4.3 litrów oleju napędowego. Tak niskie spalanie pozwala na przejechanie 1046 kilometrów na pełnym 45 litrowym baku. Na trasie jest jeszcze lepiej i spada do 3.6 litrów! Niesamowity wynik. W mieście jest gorzej, ale nie ma tragedii, ponieważ zużycie waha się w granicach 5.5 litrów. Kolejnym wielkim atutem tej wersji jest niewielka emisja CO2, która wynosi 109g/km.