Autor: Tadeo Data publikacji: piątek 26 stycznia 2007
Wyścigi kołków
Pora powiedzieć kilka słów o samych wyścigach, które stanowią sedno tej niskobudżetowej produkcji. Obserwujemy je z czterech różnych kamer, z których właściwie tylko dwie nadają się do czegokolwiek (zza kierownicy oraz klasyczna, zawieszona za pojazdem). Jak już wcześniej wspomniałem, kierowanie naszym klasykiem do najprzyjemniejszych doświadczeń nie należy. Wóz trzyma się mocno podłoża, a na zakrętach zachowuje się niczym kołek i bardzo opornie zmienia kierunek jazdy. Jedyne, czym może poszczycić się gra, to realistyczny silnik fizyczny, odpowiadający za... kolizje z otoczeniem. Mamy więc przewracające się latarnie, sterty kartonowych pudeł, niszczone niczym domek z kart, czy też kontenery na śmieci, walające się po całej ulicy... Nawet fajne, nie powiem. Tylko czy w czasach next-gen robi to jeszcze na kimś wrażenie? Warto także wyjaśnić, czy WR posiada klimat, który – wg. przedpremierowych zapowiedzi – miał być największym atutem gry. Lokacje można śmiało nazwać „wyjętymi z naszego krajobrazu”. Brudne, dziurawe ulice, obskurne bloki, przyozdobione tu i ówdzie szpetnym graffiti, skromne witryny sklepowe,... a środkiem mknie Warszawka! Ot, i cała Polska w krzywym kalejdoskopie...
Zamknij oczy, zatkaj uszy...
Kolejnym i nieostatnim minusem recenzowanego tytułui jest oprawa wizualna. Grafika jest surowa, a elementy otoczenia to nic innego, jak sześciany oblepione teksturami niskiej jakości. Ciut lepiej wyglądają same pojazdy – opływowa karoseria i błyszcząca w słońcu blacha mogą cieszyć oko, ale na pewno nie kogoś, kto miał styczność z choć jednym profesjonalnym tworem. Z kolei audio, to totalna porażka. Dźwięki ograniczają się do szmeru silnika i cichego szurania opon na zakrętach, zaś muzyka, towarzysząca nam podczas zabawy, to równie niskubudżetowe co saa gra techno. Co gorsza, nieustające i lecące w kółko „umca, umca” może ludzi mniej stabilnych emocjonalnie doprowadzić na krawędź wyczerpania nerwowego. W takim wypadku z pomocą przychodzi zakładka „opcje” i możliwość wyciszenia podkładu. -Uff! – odetchnął z ulgą...
„Wstańmy i bijmy brawo autorom, którzy się starali...”
Nie wątpię, że większość graczy po nabyciu pudełka z napisem „Warszawka Racer”, pożałuje dychy, którą właśnie wyrzucili w błoto... Zapewne wielu będzie winić autorów, ale proszę Was – zostawcie ich w spokoju! Czemu? Otóż grę stworzyły zaledwie dwie osoby (!) i znając politykę Playa, ich czas pracy został ograniczony do minimum. Oni naprawdę się starali, a to, że w takich warunkach nie mogli – ba, nawet nie mieli! – spłodzić arcydzieła, to już historia na inną opowieść...
W każdym razie – WR to miernota, dorównująca takim gniotom jak Maluch Racer & friends. Na jej beznadziejny poziom składa się długość, rozbudowanie rozgrywki oraz tragiczna oprawa. Czy trzeba dalej wymieniać? Niby można wydać na ten tytuł 10 złotych, ale nasuwa się podstawowe pytanie – po co?
Szukającym dobrych zręcznościowych wyścigów polecam najnowszą odsłonę serii Need for Speed, o podtytule Carbon. Jeśli z kolei ciągnie cię do pojazdów z epoki, powinieneś zainteresować się GT Legends lub – od biedy – Road to fame.
o boziuchno co to ma byc???maluch racer 2 to jeszcze rozumiem!ale to??ta gra to jeden z przykladow ze co polske to gorsze!!!!!!dla ciebie drogi n/n ta gra jest fajowska ba jak pewnie masz geforce 1 32mb ram 300mhz to fajna.wez idz do lekarza czy co lub kup se jakis komp lepszy.no tyle!!!!;];];];]
Bibol
08 gru 07 - 18:28
Gość
no normalnie wyfajofskowana na maxa na trybje turysta (i nie tylko) wjedzie sie nawet na pjonowe powieszhńe (eeeeeeeeeee...................................................... nieno bes pszesady). ja ciongle (i niewiem dla czego) jerzdze Basikiem.
bibol
22 mar 08 - 14:30
Gość
jak ktoś ma pełna wersje warszawki niech mi prześle e-mejlem na kasia 19661@wp.pl.
Ponieważ coraz częściej pojawiały się komentarze nic nie wnoszące lub zawierające same przekleństwa, publikować wypowiedzi mogą tylko zarejestrowani użytkownicy. Jeżeli więc masz coś ciekawego do powiedzenia, poświęć chwilę i zarejestruj się (następnie musisz się zalogować).