Autor: Zaix Data publikacji: wtorek 19 grudnia 2006
Jeszcze słówko o bryczkach i trasach, które odkrywamy już w dalszej części kariery. Jeżeli chodzi o pojazdy, to dostajemy dostęp do grup WRL, który pewnie jest odpowiednikiem WRC, w której czeka na nas 5 wyścigówek o mocy około 320KM z napędem 4x4. Co ciekawe - w grze nie występuje takie coś jak napęd na tył. W grupie ML są auta przednionapędowe, później już od następnej grupy do końca są cały czas czteronapędowe. Trochę szkoda, było by większe urozmaicenie. Następny typ - zaraz po WRL, to Xtreme. A w nim: trzy auta w garbusowym stylu o mocy 360/405KM, oraz pięć samochodów typowo offroadowych, pod których maską siedzi od 150 do 390KM.
Natomiast trasy to m.in. USA. Jest to rajd przeniesiony z poprzedniej wersji XR'a z małymi zmianami w trasie przejazdu przez mapę. Jednym może się takie rozwiązanie podobać, innym nie. Zależy jak na to spojrzeć. Ja na to patrzę tak, że wyścig w grand canionie jest bardzo miłym wydarzeniem.
It's in the game...
Miłym dodatkiem do XRX'a jest ChromEd - specjalny program za pomocą którego w dość przyjazny sposób wykonamy dodatkowe mapy do gry. Ponadto mamy możliwość włączenia ścigałki w trybie AVI, który pozwala na zapis powtórek do owego formatu. A jest to bardzo przydatne, gdyż wrocławska ekipa stworzyła dla gry wiele ciekawych filtrów, które bardzo urozmaicają ponowne oglądanie swojego przejazdu. Niektóre z nich to: stara kamera, świeży obraz czy poprawione kontury.
Zarówno pudełko jak i instrukcja do gry wykonane są na mocną czwórkę z plusem. Nie można się do nich doczepić pod żadnym względem, a do tego instrukcja rozwiewa sporo niejasności np. odnośnie obsługi ChromEd, co przyda się szczególnie mniej zaawansowanym graczom. Inna sprawa jest z kartonowym opakowaniem, w którym to mieszka sobie plastykowe opakowanie - nie wiedzieć czemu, ale to opakowanie samo mi się pogięło. Stało sobie spokojnie na pułeczce i nic więcej z nim nie robiłem, lecz po kilku dniach jego brzegi "napęczniał" i jakby się roztyły, rozepchały. Nie wygląda to zaciekawie a i w sumie psuje wygląd gry. Chociaż nic nie stoi na przeszkodzie, bo na półce stało samo pudełko z grą.
Grafikę na pewno można uznać za jeden z atutów nowego Xpanda. Grę obsługuje ulepszony silnik Chrome, do którego dodano takie efekty jak rozmycie ekranu przy wyższych prędkościach, animacja kurzu czy też realistycznie wyglądająca woda. Wszystko przyciąga wzrok i napawa gracza dumą. Jeżeli dodamy do tego świetne świetliste refleksy i ładne odbicia świata na lakierze auta, to wyjdzie nam mniej więcej cały obraz tytułu. Same modele wozów z całą odpowiedzialnością można uznać za porządnie wykonane. To samo tyczy się wizualnych zniszczeń i graficznych efektów występujących przy zderzeniu - gdy to gra symuluje zamroczenie kierowcy. Fajną animację dostali kibice, którzy potrafią wbiec na trasę i robić nam zdjęcia, by w ostatniej chwili uratować swoje komputerowe życie. Reszta widowni dzielnie stoi obok trasy i zawzięcie do nas macha. Miły efekt.
Dźwięki także są niczego sobie. W sumie do porządnego ocenienia pod tym względem mam jedynie odgłosy silników, które sprawiają wrażenie nagranych na żywo. Muzyczka w grze jest, aczkolwiek występuje tylko w menusach. Można za to pochwalić twórców za bardzo przyjemny utwór początkowy, który słychać gdy włączamy XRX. Warto także wspomnieć o pilocie, który przemawia do nas głosem Jarosława Barana. Jarek spisał się całkiem dobrze. Co prawda niektórzy zarzucają mu zbyt monotonne wymawianie wskazówek, chciałbym jednak zobaczyć ich minę w momencie gdy pilot grał by głosem i żywo reagował na każdą sytuację. W sumie nie pomagało by to w żaden sposób, a jedynie utrudniało zrozumienie kwestii wymawianych przez pilota.
To jest już koniec...
Xpand Rally Xtreme jest grą rajdową, która na pewno ma szansę na uświadomienie Wam czym jest prawdziwy rajd i że mało który kierowca po odwiedzeniu rowu wraca do dalszej jazdy. Panują w niej zasady bardzo podobne, do tych, które występują na prawdziwych oesach, więc grę także uznajemy za realistyczną. Dodajmy do tego zaawansowany model sterowania samochodem, do którego wręcz wymagana jest kierownica, dobrą grafikę i audio oraz bardzo przyjemny model zniszczeń samochodu i co nam wychodzi? Ósemka z dużym plusem.
Wydaje mi się nawet, że jeżeli chciałbyś komuś sprawić prezent na gwiazdkę, a wybór Twój padł by na grę komputerową z samochodami w roli głównej to możesz poważnie pomyśleć o XRX. Tytuł ten kosztuje 69,90 zł a wraz z jakąś w miarę tanią kierownicą sprawi większą pociechę niż najnowszy Need for Speed. O ile oczywiście damy go komuś, kto będzie umiał go docenić.
Spayd - wyobraź sobie, że ja także biorę w tym udział. :) A czasów nie wysyłam - trzymam je na dysku, bo z dnia na dzień je poprawiam, więc nie mam po co wysyłać...
Spayd
26 gru 06 - 00:34
Gość
Wysyłaj Zaix wysyłaj. Chyba największa zabawa to przetasowania na liście najlepszych i podglądanie cudzych ghostów :)
amator
05 sty 07 - 09:34
Gość
jaki czas wykrecacie na ITALY STAGE 2 ? :D przejechalem ten odcinek w czasie 1:48.xx - to dobry czas ?
Fan RBR
05 sty 07 - 09:58
Gość
a przy okazji, XRX to jakies nieporozumienie, auto hamuje, skreca i prowadzi sie w dziwny sposob, nie moge wykorzystac tu left foot brake bo auto drastycznie zwalnia, zadna liga na pewno na ta gre niepowstanie, bo komu chcialoby sie sprawdzac wszystkie repy czy zawdonik czasem "przez lasy i pola pedzi fasola" ? plusy: nie znalazlem, minusy: 1. bajkowa grafika - zamiast auta powinno chodzic sie jakims kolesiem z giwera i strzelac do "brzydkich kaczatek" latajac po tych pagorkach ala SHREK, 2. model jazdy - o zgrozo ! 4. brak jakiegokolwiek realizmu 4. ciecia, skroty itp. 5. odwzorowanie aut, 6. interfejs, thx ale wole inny tytul...
jajqo
13 sty 07 - 10:44
Gość
sory ale ta gierka to by może miała szanse na początku 2004 roku!
Ponieważ coraz częściej pojawiały się komentarze nic nie wnoszące lub zawierające same przekleństwa, publikować wypowiedzi mogą tylko zarejestrowani użytkownicy. Jeżeli więc masz coś ciekawego do powiedzenia, poświęć chwilę i zarejestruj się (następnie musisz się zalogować).