Testy

Autotest Ford Edge ST- Line 2.0 238 KM EcoBlue 4×4

Od 2015 roku na europejskim rynku, Edge oferuje niezwykły kompromis między konkurentami z segmentu C, takimi jak Honda CR-V, a klasą premium aut, takich jak Audi Q5.

Ford Edge został zaktualizowany w 2019 roku i jest obecnie najbardziej zaawansowanym technologicznie SUV-em marki. Przód został delikatnie odświeżony, a jego trapezoidalna osłona chłodnicy nie łączy się już z przednimi lampami, które również zostały zaprojektowane na nowo. Co do tylnej części nadwozia, zdania są dość mocno podzielone. Jedni mówią, że nowy Edge nabrał bardziej, europejskiego wyglądu a tylne lampy lepiej komponują się z całą bryłą auta. Inni zaś, że Edge był takim pomostem między amerykańską a europejską motoryzacją i listwa łącząca oba tylne klosze była właśnie tym amerykańskim akcentem. Ocenę zostawiam już Wam.

Wybierając wersję ST-Line, wszystkie chromowane elementy ( z wersji Vignale ) zmienione zostały na kolor czarny. Nakładki na zderzakach i progach są pomalowane w kolorze nadwozia. Mamy również do wyboru obręcze kół ze stopów lekkich o średnicy 21 cali co znacznie upiększa Forda Edge. Z marszu widać, że nie jest to standardowa konfiguracja, jednak podczas jazdy odczujesz, że siedzisz na dużych obręczach.

Mimo metamorfozy wiele elementów pozostaje bez zmian, Edge nadal pozostaje intrygującym dużym SUV-em, łączącym przestrzeń, styl i jakość z kulturalnymi manierami jazdy. Niestety posiada też wady, nie ma opcji siedmiomiejscowej, a jego wysoka cena katalogowa niestety trochę utrudnia zaparkowanie go w swoim garażu. Koszt dokładnie tego egzemplarza to 242 950 zł. Oczywiście są tańsze wersje wyposażenia, ale TAK. ST-Line prezentuje się najlepiej.

Wewnątrz jest tak samo, jak poprzednio, z wyjątkiem obrotowego mechanizmu zmiany biegów, który zwolnił wystarczająco dużo miejsca, aby umożliwić Fordowi zaoferowanie podkładki do ładowania smartfona bezprzewodowo.

Zestaw wskaźników za kierownicą jest teraz w pełni cyfrowy i ma wiele możliwości konfiguracji. System informacyjno-rozrywkowy SYNC 3 sprosta wymaganiom każdego kierowcy. Obraz na ekranie dotykowym o przekątnej 8,0 cali jest wystarczająco wyraźny, ale wiele ikon jest małych, może to rozpraszać uwagę podczas jazdy. Nie jest gorszy niż system Peugeota 5008, ale nie jest tak dobry, jak iDrive BMW X3 lub MMI Audi Q5. SYNC 3 jest kompatybilny z Apple CarPlay i Android Auto, więc możesz połączyć Edge’a ze swoim telefonem bez żadnego problemu – zajmuje to dosłownie kilkanaście sekund. Modele ST-Line i Vignale są wyposażone w mocny 12-głośnikowy, system dźwiękowy B&O.

Edge zyskał także nowe technologie bezpieczeństwa, takie jak udoskonalenie funkcji Stop & Go w aktywnym tempomacie, funkcje centrowania pasa ruchu czy rozpoznawanie znaków drogowych.

Moc nadal pochodzi wyłącznie z jednostek wysokoprężnych, ale została znacznie podwyższona. Do wyboru są teraz dwa warianty: 190-konny silnik EcoBlue dostępny z 6-biegową manualną skrzynią oraz 238-konny silnik z podwójnym turbodoładowaniem spięty z 8-biegową skrzynią automatyczną. I to właśnie ten silnik gościł w moim Edge ST- Line. Jazda i dynamika są doskonałe, mocniejszy, bardziej dynamiczny silnik zapewnia osiągi ponad nasze wymagania. Co więcej, jeżeli planujesz podpiąć przyczepę, zdecydowanie proponuję mocniejszy wariant, chociaż pomimo różnicy mocy, każda wersja może holować przyczepę z hamulcem o wadze do 2000 kg, te parę koni więcej może znacznie ułatwić Ci życie. Trzeba zaznaczyć, że obie jednostki współpracują z napędem na wszystkie koła.

Ford słynie ze swojego komfortowego zawieszenia i Edge nie wydaje się odstawać od reszty. W wersji ST-Line, sztywne zawieszenie może obniżyć komfort jazdy, ale podczas pokonywania szybkich zakrętów mocno to. Układ jest dość dobrze wyważony i spójny w swoich reakcjach, ale nie zawsze do końca precyzyjny. Inteligentny napęd na cztery koła Forda dostosowuje się do charakteru jazdy i przez większość czasu może pracować w trybie napędu na przednie koła, obniżając średnie spalanie. Mimo wszystko średnie spalanie oscylujące na poziomie 8,2 litra/100 km i nie uważam to za zły wynik, biorąc pod uwagę, że sam lubię jeździć dynamicznie.

Ogromny 602-litrowy bagażnik (1847 litrów ze złożonymi tylnymi siedzeniami) sprawia, że Edge jest bardzo konkurencyjny, jeśli głównym priorytetem dla nabywcy jest duża przestrzeń ładunkowa.

Nowy Ford Edge, mimo „przyciętych” korzeni amerykańskich, nadal prezentuje się znakomicie, szczególnie w wersji ST-Line, minusem jest cena. Bardzo przestronne i funkcjonalne wnętrze niestety nie daje możliwości rozbudowania Edge do wersji siedmioosobowej nawet za dopłatą. Jeśli szukasz ładnie opakowanej wygody, przestrzeni, Edge raczej sprosta Twoim wymaganiom.

CENA 172 000 zł – 242 950 zł

Pełna galeria Ford Edge ST- Line 2.0 238 KM EcoBlue 4×4

Źródło: AutoTesty.com.pl

0 0 głos
Oceń artykuł
Podziel się:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments