Artykuły

Boczne poduszki powietrzne – jak to działa?

Wszyscy wiemy do czego służy boczna poduszka powietrzna. Ale czy ktoś z was zastanawiał się kiedyś jak działa to urządzenie? Skąd samochód wie kiedy ją odpalić? Poniższy artykuł autorstwa VW powinien odpowiedzieć na te pytania.

Przed 10 laty Volkswagen po raz pierwszy rozszerzył pakiet bezpieczeństwa o montowane na życzenie boczne poduszki powietrzne dla kierowcy i pasażera. Poduszki te, wbudowane w oparcia foteli, minimalizowały skutki zderzenia bocznego najpierw w Passacie. Od tego czasu Volkswagen wyprodukował ponad 12 milionów samochodów z bocznymi poduszkami powietrznymi. Zderzenie boczne, które stanowi około 25 – 30 procent wypadków w Niemczech, jest dla inżynierów wyjątkowo trudnym wyzwaniem. Inaczej niż przy zderzeniu czołowym, nadwozie i systemy zabezpieczenia pasażerów przed skutkami ujemnego przyspieszenia muszą zareagować na impuls na krótkiej drodze deformacji i w ekstremalnie krótkim czasie. A to udaje się tylko dzięki zastosowaniu nowoczesnych technologii.

Systemy czujników zapewniają skuteczną ochronę

Aby najlepiej chronić pasażerów, stosuje się nowoczesne systemy czujników, wielokrotnie dublujące swoje działanie i dzięki temu niezawodne. Na przykład w Golfie na środku przednich drzwi umieszczone są czujniki reagujące na zmiany ciśnienia powietrza. Do tego dochodzą czujniki przyspieszenia w przednich błotnikach i w tylnych drzwiach (te ostatnie w wersjach z tylnymi poduszkami bocznymi i napinaczami pasów bezpieczeństwa). Kolejny czujnik przyspieszenia umieszczono na tunelu środkowym pod kokpitem; kontroluje on sygnały czujników zewnętrznych i jest sprzężony z modułem sterowania poduszek powietrznych. Moduł sterowania podejmuje decyzję, czy poduszka powietrzna musi być aktywowana. Jeżeli tak, cały proces rozpoczyna się w ekstremalnie krótkim czasie. Po zaledwie sześciu milisekundach wyzwalany jest zapłon: odpowiedni impuls elektryczny, wysłany przez moduł sterowania, doprowadza do stopienia się bezpiecznika w generatorze gazu. Sama poduszka powietrzna, zwinięta do rozmiarów kawałka tortu, znajduje się w oparciu fotela, czyli w optymalnym położeniu względem pasażera.

Przy reakcji chemicznej, aktywowanej zapłonem ładunku miotającego, powstaje gaz, składający się przede wszystkim z azotu oraz pary wodnej i dwutlenku węgla. Wydobywa się on z generatora gazu z prędkością ponaddźwiękową i wypełnia 12-litrową poduszkę boczną z powłoką zewnętrzną ze specjalnej tkaniny nylonowej o wysokiej wytrzymałości na rozerwanie. Poduszka ta, z prędkością początkową ponad 100 km/h, rozrywa szwy tapicerki i rozwija się przed poszyciem wewnętrznym drzwi. Boczne poduszki pokrywają cały obszar między miednicą a barkami.

Szybciej niż mrugnięcie

To wszystko następuje w niezwykle krótkim czasie. Ludzkie mrugnięcie powieką trwa 100 milisekund, przy zderzeniu bocznym z prędkością 50 km/h to, co najważniejsze, trwa o wiele krócej. Po zaledwie 20 milisekundach od początku zderzenia boczna poduszka powietrzna jest w pełni rozwinięta. A po następnych 20 milisekundach pasażer wpada w tę poduszkę. Przez otwór wylotowy w tkaninie pasażer niecałą sekundę później wyciska gaz z poduszki tak, że uderzenie jest stosunkowo miękkie. Napinacz pasa bezpieczeństwa, również aktywowany przy zderzeniu, stabilizuje górną część ciała.

0 0 głosy
Oceń artykuł
Podziel się:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments