Newsy

Dakar 2009 na półmetku

Połowa Dakaru 2009 już za nami. Cóż więc się zdarzyło? Kto już zakończył rywalizację? Co zaskoczyło zawodników? No i jak wypadli dotychczas nasi reprezentanci?

Zacznijmy od Polaków w Dakarze. Sprawują się oni całkiem dobrze, a Krzysztof Hołowczyc wręcz świetnie. Zajmuje 6. miejsce w klasyfikacji generalnej ze stratą nieco ponad godziny do poprzedzającego go R.Gordona w jego niesamowitym Hummerze i około dwie i pół godziny do prowadzącego w rajdzie Carlosa Sainza. Motocykliści również w dalszym ciągu mimo, że już nie tak wysoko w klasyfikacji, utrzymują się w ścisłej czołówce. Niestety z powodu odnowienia się kontuzji dłoni z rajdu musiał wycofać się Marek Dąbrowski. Czeka go operacja już w kraju. Pozostały w rajdzie Jacek Czachor zajmuje 17. miejsce, Krzysztof Jarmuż 34. miejsce, a debiutant Jakub Przygoński świetne 14. miejsce. W quadach również debiutant – Rafał Sonik – zajmuje wyśmienite 3. miejsce! Warto tutaj wspomnieć, że ze zgłoszonych do startu prawie 30 quadów nadal jedzie w rajdzie zaledwie 7! Nasza ciężarówka zajmuje natomiast miejsce około 3. dziesiątki (niestety klasyfikacja ciężarówek na oficjalnej stronie nie jest jeszcze dostępna).

Co do samej rywalizacji to miało już miejsce kilka ważnych wydarzeń. Po pierwsze jest to postawa teamu Mitsubishi. Teamu, który w poprzednich latach królował niepodzielnie w Dakarze. W tym roku wygląda jednak na to, że skumulował się nad nimi cały pech, który oszczędzał ich w poprzednich latach. Skutkiem wielu problemów technicznych, także zdrowotnych, oraz błędów w rajdzie pozostał zaledwie jeden spośród czterech samochodów tego zespołu. W dodatku zupełnie nowy pojazd, którym wystartowali wydaje się nie być jeszcze do końca dopracowany i jest po prostu wolniejszy od swojego największego konkurenta, czyli Volkswagena.

W kategorii motocykli niemiłą niespodzianką były początkowe problemy dwukrotnego zwycięzcy Dakaru – Cyrila Despres. Stracił on tyle czasu, że o kolejnym zwycięstwie może już raczej zapomnieć, ale goni (obecnie 5. pozycja) czołówkę chcąc jeszcze pokazać na co go stać. Prowadzi natomiast Marc Coma, który już Dakar wygrywał. Jego przewaga jest znaczna i zdaje się pewnie kroczyć po zwycięstwo. Jednak trzeba pamiętać, że wiele jeszcze może się wydarzyć.

Trzeba tutaj również wspomnieć o najtragiczniejszej i najsmutniejszej cesze Dakaru – ofiarach. Tegoroczna edycja niestety nie będzie inna. Na trasie rajdu zginął bowiem francuski motocyklista Pascal Terry. Zaginął na niedzielnym etapie, a znaleziono go w nocy z poniedziałku na wtorek. Leżał niedaleko swojego motocykla w buszu pod drzewem z kaskiem obok. Nie miał żadnych obrażeń. Być może zasłabł? Być może poczuł się zmęczony i położył się by odpocząć, ale już się nie obudził bo jego prawie 50-cio letni organizm nie wytrzymał tego obciążenia? Trwa w tej sprawie dochodzenie.
Na pierwszym etapie zostali również ranni Brytyjczycy Paul Green i Matthew Harrison. Do tej pory, ze względu na poważne obrażenia, są oni utrzymywani w stanie śpiączki farmakologicznej.

Co do obaw, że tegoroczna edycja rajdu będzie zbyt łatwa, to już nawet sami zawodnicy przyznają, że jest wręcz przeciwnie. Dakar w Ameryce Południowej okazuje się być jeszcze trudniejszy, a przecież najcięższe odcinki i wjazd na pustynie jeszcze przed uczestnikami rajdu. Zapowiada się naprawdę ciężka, ale i prawdziwie „dakarowa” rywalizacja.

Nie pozostaje zatem nic innego jak podziwiać dalej to widowisko, jak i kibicować naszym reprezentantom o co prosił dzisiaj Krzysztof Hołowczyc mówiąc, że dają z siebie wszystko i jadą dla kibiców w Polsce. Trzymajmy więc kciuki mocno zaciśnięte!

(zdjęcia pochodzą ze strony www.orlenteam.pl)

0 0 głosy
Oceń artykuł
Podziel się:
Marcin Kapkowski
Jestem maniakiem motoryzacji, inżynierii, mechaniki, generalnie wszystkich zagadnień technicznych. W autach wcale nie liczy się największa moc i największe cyferki, ale dusza i frajda z jazdy. Piszę subiektywnie, bo... przecież inaczej się nie da, prawda? ;)
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments