Dakar 2020: OSy 1-3

Autor: MarK
Data: 08 stycznia 2020

Kuba Przygoński walczący jeszcze przed poważną awarią skrzyni

Zdecydowanie mniej szczęścia miał Romain Dumas, czyli zawodnik znany raczej z Le Mans 24h i generalnie torów wyścigowych. Już na 65 kilometrze rajdu jego buggy spłonęło doszczętnie, dosłownie zamieniając się w popiół. Załodze na szczęście nic się nie stało. Do pechowców zaliczyć trzeba niestety także Kubę Przygońskiego. W jego Mini już na pierwszym odcinku uszkodzeniu uległ wałek w skrzyni biegów. Konieczne było oczekiwanie na ciężarówkę serwisowa i co za tym idzie strata ponad pięciu godzin. Po jego przygodzie wymieniono ów zmodyfikowany element we wszystkich Mini w rajdzie, ale u kogoś awaria musiała wystąpić jako pierwsza – niestety u Polaka. Nie ma co oczekiwać, że marzenia o podium mają jeszcze jakikolwiek sens, ale Przygoński mimo to się nie poddaje. Na drugim odcinku przebijał się do przodu, walcząc z kurzem podnoszonym przez innych zawodników, a na trzecim finiszował już w czołowej trójce. Nie tylko prezentuje świetne tempo, ale będzie mógł także jechać jeszcze lepszym tempem, startując wśród najszybszych rywali, a nie przebijając się z szarego końca.

SSV

Kategoria SSV to (po raz kolejny) dominacja marki Can-Am. Tu prowadzi amerykańska załoga Currie/Berriman, przed chilijską w składzie (znany z motocykli) Lopez Contardo/Latrach Vinagre oraz hiszpańską Hinojo Lopez/Orthega Gil.

Aron Domżała i Maciej Marton na trasie pierwszego odcinka

Dla polskich kibiców przebieg rywalizacji wśród pojazdów UTV to dopiero był prawdziwy rollercoaster! Otóż pierwszy etap Dakaru 2020 wygrali Panowie Aron Domżała i Maciej Marton. Niestety już dojeżdżając do mety powiedzieli, że to cud. Mieli problemy właściwie z połową pojazdu. Na trasie drugiego odcinka właściwie wszystkie części zapasowe dostali od załogi ich ojców, czyli Macieja Domżały i Rafała Martona. Nie uchroniło ich to przed stratą ponad czterech godzin do zwycięzcy. Na trzecim etapie „załoga synów” finiszowała jako czwarta, ale przez stratę z OSa nr 2 zajmują niestety dopiero 28. miejsce w generalce, podczas gdy „ojcowie” są na 18. lokacie. Młodsi Panowie pokazali, że mają tempo pozwalające na walkę z najlepszymi, a to już naprawdę dobrze!

Ciężarówki

W kategorii najcięższej, czyli ciężarówek, bój toczą na razie Karginov w Kamazie i Viazovich w Mazie. Wbrew przypuszczeniom, nie jest to na razie Dakar pod znakiem kolejnego roku królowania Kamaza. Załogi tej marki mają nieco problemów i na razie wcale nie dystansują tempem reszty stawki. Dość powiedzieć, że w pierwszej siódemce mamy ciężarówki aż pięciu różnych producentów.

Holenderska załoga z polski pilotem Darkiem Rodewaldem

Tu także mamy naszych reprezentantów. Załoga Szustkowski/Kazberuk/Skrobanek w swojej Tatrze wciąż pewnie podróżuje w drugiej połowie stawki, ale tu nikt nie liczył na walkę o najwyższe laury.

Trudno, trudniej

Jak na razie tegoroczny Dakar okazuje się zaskakująco ciężki i problematyczny dla dużej części stawki. Sami zawodnicy często mówią, że nie spodziewali się takich trudności, szczególnie z dużą ilością sporych kamieni, które rujnują sprzęt i powodują groźne wypadki. Topowi zawodnicy w samochodach łapią nieraz nawet pięć kapci na jednym odcinku, podczas gdy rozsądnym maksimum w poprzednich edycjach były trzy i tyle właśnie kół zapasowych załogi mają ze sobą na trasie, więc bywa to potężny problem.

To dopiero początek, a uczestnicy już mocno dostają w kość. Zobaczymy co pierwszy arabski rajd Dakar przyniesie w kolejnych dniach.

Źródło: 4 kółka i nie tylko

Poprzednia strona << 1  2  

Wasza ocena relacji

 5.5 - 10 głosy
     Jak oceniasz tą relację?

Zamieść komentarz

Imię:
 
Komentarz:
Wynik:

Najbliższe premiery

RIDE 4
08 październikaa 2020
DIRT 5
06 listopadaa 2020
DRIFT21
2020
Więcej premier

Partnerzy

SimRace.pl IRG-World AutoTesty NFSPolska.pl - Need for Speed Polska

Speed Zone używa cookie i innych technologii. Korzystając z wortalu wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Więcej informacji znajdziesz w Regulaminie