Recenzja F1 2018

Info
Zapowiedź
Recenzja
Demotest
Filmy
Galeria
Kody
Download
Info
Zapowiedź
Recenzja
Demotest
Filmy
Galeria
Kody
Download

Autor: MarK
Data: 01 października 2018

Nowi właściciele Formuły 1 kładą duży nacisk na popularyzację sportu, także przez gry komputerowe i e-sport. Czy F1 2018, czyli najnowsza część licencjonowanej produkcji od Codemasters jest w końcu czymś więcej niż po prostu niezłą grą na licencji?

Zanim zabiorę się za opisywanie gry, muszę nakreślić Tobie Czytelniku, nieco tła. Po pierwsze z serią F1 od Codemasters kontakt miałem nad wyraz skromny. Sprowadził się on do odpalenia swego czasu gry F1 2015, która mnie odrzuciła i odbiłem się od niej jak od ściany. Na tym koniec. Czemu mnie odrzuciła? Po pierwsze dlatego, że od takiej produkcji wymagał bym jakości, której nie posiadała. Po drugie dlatego, jeśli jeszcze nie wiecie, a powinniście to o mnie wiedzieć przed czytaniem recenzji, że jestem fanem symulacji. Dlatego recenzja będzie nieco z perspektywy osoby, która nie jest bezgranicznie zakochana w serii gier i kupuje jej kolejną część z zapartym tchem (a mam wrażenie, że sporo recenzji F1 2018 w sieci jest właśnie takich), a raczej osoby "z zewnątrz", która podchodzi do produkcji traktującej o królowej motorsportów oczekując, że godziwie zareklamuje ten sport.

Karierowicz


No dobrze, to do treści właściwej. Najnowsza odsłona tej serii gier wyścigowych pozwala nam zasiąść (a jakże) za kierownicą bolidów Formuły 1 sezonu 2018, ale także za kierownicą jednego z kilkunastu klasycznych aut załączonych w grze. Niech nazwa "klasyczne" was nie zwiedzie, bo nie oznacza ona wyłącznie antyków. Wprawdzie dostępne są w tej grupie bolidy z lat 70, ale jest tu także choćby RB6 z 2010, czy zwycięski bolid Brawna, młodszy o rok od wspomnianego Red Bulla.

Jeśli chodzi o tryby gry, to mamy do dyspozycji oczywiście główną pozycję, czyli karierę symulującą nasze zmagania od startu sezonu 2018, próbę czasową, mistrzostwa, Grand Prix, zawody i szeroko pojęty multiplayer. Chyba jedyna niewiele tłumacząca nazwa, to "zawody", więc śpieszę z wyjaśnieniem. Ten tryb to nic innego, jak zadania online od twórców, których wykonanie jest punktowane i możemy potem podejrzeć swój wynik w światowym rankingu. Zadania to scenariusze wyścigowe, z których musimy wybrnąć. Na przykład odgrywamy rolę Vettela, który podczas GP Rosji goni pierwszego Bottasa, a my przejmujemy kontrolę nad bolidem Ferrari na dwa okrążenia przed końcem. Nasz cel to oczywiście zwycięskie wyjście z tej batalii.

Podobno gry z serii F1 są w znakomitej większości wykorzystywane do zabawy w pojedynkę, szybko przejdę więc do kluczowego trybu kariery. Zaczynamy od stworzenia swojego zawodnika, wyboru zespołu, do którego chcemy dołączyć oraz stopnia realizmu i odwzorowania prawdziwego weekendu wyścigowego F1. Wybranie zespołu to nie tylko rzecz gustu. Przede wszystkim jest to wybranie celów, jakie będą nam stawiane przez przełożonych. Wiadomo, że zespoły z czoła stawki będą wymagać od nas zwycięstw, podczas gdy te słabsze ucieszą się, kiedy po prostu ukończymy wyścig. Wreszcie rzucamy się w wir pierwszego weekendu wyścigowego. Tam musimy zajmować się nie tylko postępami na torze, ale też całym spektrum innych spraw. Musimy udzielać wywiadów, w których wybrane odpowiedzi mogą mieć wpływ nie tylko na postrzeganie nas jako gracza zespołowego lub samoluba, ale mogą wpłynąć nawet na sprawność naszego działu Badań i Rozwoju. Musimy zajmować się monitorowaniem, czy spełniamy cele postawione nam przez zespół oraz jak nasze wyniki kształtują ocenę i naszą wartość w całym padoku F1. Musimy wreszcie zajmować się "drzewkiem rozwoju" naszego bolidu, czyli po prostu badaniem kolejnych ulepszeń, ale także elementem znanym z ostatnich lat prawdziwej F1, czyli zarządzaniem zużyciem i wymianą podzespołów, których ilość na sezon jest ograniczona. Musimy też ustalać naszą strategię wyścigową i dobór opon. Całość w formie znanych z poprzednich odsłon interfejsów, laptopa i garażu naszego zespołu.

Gdy wreszcie zdecydujemy się na wyjazd na tor, podczas treningów czeka nas nie tylko próba spełnienia oczekiwań zespołu, ale też zrealizowania programów treningowych. Po co? Przede wszystkim dlatego, że generują one punkty, które pozwalają rozwijać nasz bolid. Owe punkty zdobywamy też po prostu za wyniki, ale programy treningowe dostarczają ich tyle, że raczej warto je wypełniać. Poza tym pozwalają one całkiem skutecznie po prostu zapoznać się z torem osobom, które z danym obiektem zaznajomione nie są. Po treningach mamy oczywiście kwalifikacje, w formie jaką ustaliliśmy rozpoczynając grę (może być to np. jedno okrążenie, a mogą być pełne 3 sesje znane z prawdziwej F1) i wyścig o wybranej przez nas trudności. Kolejne wyścigi są nieraz przedzielone specjalnymi wydarzeniami, na które jesteśmy zapraszani, gdzie zasiadamy za kierownicą klasycznych bolidów. Tak z grubsza wygląda cały sezon.

1  2  3  4  5  >> Następna strona

Najbliższe premiery

GRIP
06 listopada 2018
RIDE 3
30 listopada 2018
Team Sonic Racing
grudzień 2018
Więcej premier

Speed Lista

Ankieta

Jaką kierownicę do gier posiadasz?

















Partnerzy


Czas tworzenia: 0.4034 sekund(y). DB queries: 13.
Speed Zone używa cookie i innych technologii. Korzystając z wortalu wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Więcej informacji znajdziesz w Regulaminie