F1 Grand Prix Węgier 2019

Autor: MarK
Data: 12 sierpnia 2019

Pan Perez i Pan Ricciardo właśnie psują sobie kwalifikacje.
Druga część czasówki nie była już tak emocjonująca. Odpadł Magnussen jeżdżący Haasem w najnowszej specyfikacji, podczas gdy dalej awansował Grosjean wciąż jeżdżący autem z Australii. Odpadło także całe Toro Rosso, Hulkenberg i Giovinazzi. Raikkonenowi znów udało się wejść do pierwszej dziesiątki. Temperatura na trybunach ponownie wzrosła w ostatniej sesji kwalifikacyjnej, podczas walki o pole position. W ów walce właściwie w ogóle nie liczyło się Ferrari, a wszystko rozgrywało się między kierowcami Mercedesa, a Maxem Verstappenem. Holender systematycznie poprawiał swoje czasy, ostatecznie zdobył pierwsze pole position w karierze, ale z przewagą zaledwie 18 tysięcznych sekundy! Hamilton był „dopiero” trzeci, ze stratą ponad dwóch dziesiątych, a czwarty Leclerc tracił już wspomniane pół sekundy. Na tym etapie właściwie już było jasne, kto będzie się liczył w walce o ostateczne zwycięstwo. Tymczasem Holenderscy kibice na trybunach szaleli. Dosłownie.

Wywiady po kwalifikacjach

Wyścig


Dzień wyścigu to kolejna zmiana warunków pogodowych i powrót do tego, do czego GP Węgier nas przyzwyczaiło: do SKWARU. Takiego prawdziwego. To mogło nieźle zamieszać w stawce, ale różnice w osiągach de facto nie pozwoliły na zbytni zamęt. Podczas startu problemów nie uniknął za to Bottas, który zamiast wykorzystać słaby start Verstappena, sam zawalił i był spóźniony. Skutkiem tego Max obronił pierwszą lokatę, a Valtteri musiał walczyć z Lewisem. Walkę przegrał raptem na trzecim zakręcie wyścigu, zaliczając delikatny kontakt z zespołowym kolegą. Kilkadziesiąt metrów dalej po dość agresywnym manewrze Leclerca Bottas zaliczył kolejny kontakt, tym razem skutkujący uszkodzeniem przedniego skrzydła. To był właściwie koniec wyścigu dla Fina, bo kilka okrążeń później zespół musiał go ściągnąć po nowy element.

McLareny radziły sobie całkiem dobrze
Tymczasem my mogliśmy oglądać ładną walkę kierowców Toro Rosso, przy której cały zespół w boksach zakrywał oczy, już niemal widząc nadciągający kataklizm. Nic takiego nie miało miejsca. Panowie przejechali koło w koło cały pierwszy sektor, a zwycięsko z batalii wyszedł Kvyat. Z kolei z przodu pozornie nie działo się wiele. Czołowa dwójka w zastraszającym tempie odjechała reszcie. Był Verstappen i Hamilton, potem przepaść, potem Ferrari i kolejna przepaść do reszty stawki. Jednak to walka o zwycięstwo zapewniała brak nudy. Czuć było nieustające napięcie i widać było Maxa co chwila zerkającego na Lewisa, któremu nie mógł uciec na więcej niż dwie sekundy. Było jasne, że to nie koniec.

Co ciekawe na szarym końcu owszem był Williams Roberta Kubicy (choć przez chwilę po swoich problemach podążał za nim Giovinazzi), ale przez dłuższy czas Polak był w stanie trzymać się w odstępie kilku sekund od reszty stawki. Russellowi szło jeszcze lepiej i zawzięcie walczył o 16. miejsce.

Hamilton czający się za Verstappenem
Na dwudziestym piątym okrążeniu Verstappen zjechał po nowe opony z nieco ponad sekundą przewagi nad Hamiltonem. Brytyjczyk pozostał na torze i od razu rozpoczął maksymalne wyciskanie tempa ze swojego ogumienia. To było jednak za mało na Verstappena, który narzucił jeszcze lepsze tempo na twardych oponach i gdy kilka okrążeń później Hamilton zjechał po swój przydział nowych opon, powrócił na tor mając sześć sekund straty do lidera. Wydawało się, że Red Bull zbliża się do kolejnego sukcesu. Wtedy rozpoczął się…

Hammer time


Po wyjeździe z boksów Hamilton w piorunującym tempie odrobił całą stratę do Verstappena. Potem był w stanie zbliżyć się wreszcie na odległość ataku. Ten miał miejsce na końcu prostej z drobną pomocą Renault Daniela Ricciardo. Max skutecznie się obronił, ale szarża Brytyjczyka trwała przez cały pierwszy sektor. Gdy Lewis wreszcie znalazł się na pierwszej pozycji, było to wynikiem przestrzelenia czwartego zakrętu. Kierowca Mercedesa musiał odpuścić i wrócić na swoją lokatę. Wtedy widać było uspokojenie, zwiększenie dystansu między dwoma liderami i wyczekiwanie na dogodny moment.

Poprzednia strona << 1  2  3  >> Następna strona

Najbliższe premiery

WRC 8
05 września 2019
GRID
11 października 2019
Drift19
2019
Więcej premier

Speed Lista

Ankieta

Na jakiej platformie głównie grasz?















Partnerzy


Speed Zone używa cookie i innych technologii. Korzystając z wortalu wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Więcej informacji znajdziesz w Regulaminie