F1 Grand Prix Węgier 2019

Autor: MarK
Data: 12 sierpnia 2019

Grand Prix Węgier 2019 było dla mnie nadspodziewanie ciekawym wyścigiem, bo… obserwowanym z toru! Zapraszam na relację.

W pierwszej części zaproszę was na moje wypociny związane z samą rywalizacją, tak jak miałem możliwość obserwować ją na węgierskim torze. W drugiej poczytacie już o samej wyprawie i wrażeniach.

Pierwsze jazdy


Tor Hungaroring jest dość nietypowym obiektem w kalendarzu F1. Dość krótki, kręty i… no nie ukrywajmy, choć lubiany przez kierowców, to uznawany za raczej niesprzyjający emocjonującym wyścigom. Od początku ery hybrydowej jednak to się nieco zmieniło, choć reputacja pozostała. Dla nas i Roberta Kubicy jest to jednak przede wszystkim wyścig „niemal domowy”, gdzie zawsze jest bardzo dużo kibiców z Polski. W roku powrotu Polaka do królowej motorsportów można było się spodziewać, że padną nowe rekordy. Weekendy wyścigowe na Węgrzech często należą także do tych najgorętszych. To pozwalało domniemać o problemach z chłodzeniem w Mercedesie i niezłym tempie Ferrari. Charakterystyka obiektu sprzyja z kolei pojazdom z dobrą aerodynamiką, co powinno premiować także Red Bulla.

Sprzątanie po wypadku Albona
Treningi zaczęły się od pogody niezbyt pozwalającej przygotować się do wyścigu. Wszystko przez opady deszczu, które z kolei nie zagrażały rywalizacji w samym GP. Pierwsza sesja rozpoczęła się dosłownie z pojedynczymi kroplami, które okazjonalnie przeradzały się w bardzo delikatny deszcz. Podczas drugiej sesji przez chwilę mieliśmy już regularne opady, które zmusiły wszystkich do zjazdu. Po chwili zawodnicy zaczęli wyjeżdżać na oponach przejściowych, ale były to wyłącznie okrążenia instalacyjne. Wszyscy czekali na poprawę pogody, która nie nastąpiła, więc w końcu zaczęły się regularne wyjazdy na przejściówkach, by kręcić jakikolwiek przebieg, nawet w warunkach zupełnie innych niż prognozowane na wyścig. W między czasie jeszcze na bandzie rozmazał się Albon, który popełnił gruby błąd wyjeżdżając lewymi kołami na trawę na dojeździe do ostatniego zakrętu. Dopiero trzeci trening przyniósł warunki bliższe wyścigowi, choć i tak z niższymi temperaturami. Mało tego, nie dość, że ostatni trening jest krótszy od wcześniejszych, to jeszcze został skrócony o 10 minut.Wszystko przez wybuch silnika w poprzedzającym wyścigu F2. Było co sprzątać na torze, a ilość pozostawionego oleju wymusiła rozsypanie sorbentu na całym odcinku między dwoma pierwszymi zakrętami drugiego sektora.

Walka o pozycje


Sesje testowe nie dały więc zbyt wielu odpowiedzi co do układu stawki, bo właściwie każdy był utrudniony i żaden nie odbywał się w warunkach prognozowanych na wyścig. Pierwszym prawdziwym testem były więc kwalifikacje. Pierwsza ich część zwykle nie obfituje w emocje, jednak tym razem było inaczej. Zaczęło się od świetnego okrążenia George’a Russela, który przez chwilę był na dziewiątej (!!!) pozycji. Potem na wyjściu z ostatniego zakrętu obrócił się Leclerc. Coś bardzo dziwnego, bo przez cały weekend do tamtej chwili nie miał na wyjściu na prostą najmniejszego uślizgu. Obrót zakończył się mocnym uderzeniem w bandę. Tym razem szczęście sprzyjało Monakijczykowi i uderzył tyłem niemal idealnie pod kątem prostym. Dzięki temu ucierpiało jedynie tylne skrzydło (a i tak niewiele) oraz struktura zderzeniowa. Wszystko zostało szybko wymienione w boksach. Nieco mniejszy kąt i siła uderzenia z pewnością połamałaby zawieszenie, a może nawet uszkodziła skrzynię biegów.

Początek uślizgu Leclerca, który zakończył się uderzeniem w bandę.
Za czołówką też się działo. Russell oczywiście szybko zaczął spadać, ale robił co mógł. Wierzcie mi, że naprawdę właściwie wszyscy trzymali kciuki, by wszedł do Q2. Ostatecznie zabrakło jedynie 53 tysięcznych sekundy! Skrajną wyścigową głupotą popisali się też Panowie Perez i Ricciardo. Ustawiając się w ostatnim zakręcie do rozpoczęcia finalnego okrążenia pomiarowego, zaczęli się… wyprzedzać i przepychać. Skutkiem tego obaj już na początku zepsuli swoje okrążenie pomiarowe i towarzyszyli kierowcom Williamsa oraz Strollowi w odpadnięciu z dalszej rywalizacji.

1  2  3  >> Następna strona

Najbliższe premiery

WRC 8
05 września 2019
GRID
11 października 2019
Drift19
2019
Więcej premier

Speed Lista

Ankieta

Na jakiej platformie głównie grasz?















Partnerzy


Speed Zone używa cookie i innych technologii. Korzystając z wortalu wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Więcej informacji znajdziesz w Regulaminie