Kia Stonic 1.6 CRDi 115KM 6MT XL

Autor: AutoTesty.com.pl
Data publikacji: 28 sierpnia 2018

Styl i smak to tylko w Europie? Jak się okazuje niekoniecznie. Koreańczycy pokazali, że mają wyczucie stylu prezentując chociażby Stingera. Ale nie jest to jedyne auto, które wpadło mi w oko w katalogu Kii. Już wcześniej zakochałem się w Optimie, a teraz jest jeszcze coś dla fanów Crossover’ów, czyli Kia Stonic.

Odkąd Kia delikatnie przestylizowała swoje auta coraz więcej osób zaczęło się oglądać za jej produktami. Nowe „kijanki” wyglądają znacznie lepiej. Widać w nich charakter, sportowy pazur, a auta trafiają do szerszego grona odbiorców. Nawet małą Kią Rio bezwstydnie pojedzie facet, a kobieta…one w sumie pojadą każdym autem i w każdym wyglądają równie dobrze.

Bardzo długo oczekiwałem na możliwość przetestowania Stonic’a. Przede wszystkim zauroczył mnie wygląd tego auta. Lekko podniesione nadwozie, posiadające liczne przetłoczenia i co najważniejsze - brak przesady w całości. Szacunek dla projektantów, bo granica między dobrym smakiem a przesadą jest bardzo cienka.

W pasie przednim w oczy z pewnością rzuca się czarny grill z chromowanymi wstawkami. Uwagę przykuwać mogą także ciekawie skrojone klosze lamp z LED’ami do jazdy dziennej. Minusem jest zastosowanie w fajnej lampie tradycyjnych żarówek zamiast ksenonów czy rozwiązań opartych o technologię LED.

Patrząc na Kia Stonic z profilu z pewnością naszą uwagę przykuje pokryty czarnym lakierem (Aurora Black Pearl) słupek A oraz dach, a także polakierowany pod kolor reszty nadwozia (Most Yellow) słupek C. To nie tylko ciekawie prezentujące się rozwiązanie ale także optycznie wydłuża linię auta zgrabnie łącząc się z tyłem Stonic’a. Jednak z profilu to nie wszystko. Przez całą długość auta ciągną się czarne, plastikowe nakładki nadkoli, progów oraz dolnej części drzwi, co ma przypominać o lekko uterenowionym charakterze Kii. Atrakcyjnie prezentuje się aluminiowa felga w rozmiarze 17-cali, będąca na standardowym wyposażeniu w wersji wyposażenia XL.

Ciekawe krągłości i uwypuklenia, jak natura nakazuje, prezentuje tylna część nadwozia Kii Stonic. Sporych rozmiarów klapa bagażnika ze zintegrowanym spojlerem, pokrytym czarnym lakierem wygląda sympatycznie. Klosze lamp oraz srebrna dokładka zabezpieczająca zderzak, zgrabnie podkreślają modnie skrojoną tylną część nadwozia.

Wnętrze? Żeby nie było, że narzekam bo tak nie jest. Jakiś czas temu miałem okazję testować Kia Rio i wsiadając do Stonic’a miałem wrażenie, że już to kiedyś widziałem. Owszem, całe wnętrze wygląda jak kopiuj/wklej tylko w nieco powiększonym rozmiarze.

Kierownica bez zmian i nadal wygląda atrakcyjnie. Zegary są czytelne, ilość przycisków nie zmusza nas do długich poszukiwań i namysłu, który mieliśmy wcisnąć. Materiały? Dla mnie są ok, nie jest to klasa premium, ale nie biją po oczach i nie drażnią słuchu. Jednak przesiadając się z Rio do Stonic’a oczekiwałbym materiałów pochodzących z półki położonej stopień wyżej.

Komfort? Nie mogłem narzekać, chociaż głównie mogę wypowiedzieć się jako kierowca. Fotel kierowcy okazał się dla mnie łaskawy. Dobre podparcie pleców, siedzisko zapewniało dobre podparcie dla ud. Trzymanie boczne? Jest ok, nie wypadłem z miejsca jadąc szybciej w zakręcie. Z tyłu spędziłem tyle czasu co potrzebowałem na zrobienie zdjęć czy sprawdzenie na własnej skórze ile jest przestrzeni dla pasażera zasiadającego za fotelem kierowcy. Moim skromnym zdaniem nie jest źle. Co prawda jak to w Crossoverach, wygodnie pojadą 4-dorosłe osoby, ale miejsca na nogi i nad głowami jest wystarczająco.

Zadowalająco (jak na moje potrzeby) prezentuje się bagażnik Kia Stonic. 332-litry przestrzeni bagażowej z możliwością powiększenia (wystarczy złożyć oparcia tylnych siedzeń) do 1135-litrów. Da radę coś do niego wrzucić i pojechać....może w Bieszczady?

To co najbardziej mnie ucieszyło to wiadomość o zamontowanym pod maską Stonic’a silniku. Jest to wysokoprężna jednostka napędowa o pojemności 1.6-litra i mocy 115 koni mechanicznych. Ktoś może zapytać czy nie zwariowałem albo z czego się tutaj cieszyć. Chodzi o to, że jest to bardzo ekonomiczny silnik w dodatku został on sparowany z 6-biegową manualną przekładnią, do której pracy przyczepić się będzie trudno.

1  2  >> Następna strona

Najbliższe premiery

Xenon Racer
26 marca 2019
Dangerous Driving
09 kwietnia 2019
Drift19
kwiecień 2019
Więcej premier

Speed Lista

Ankieta

Na jakiej platformie głównie grasz?















Partnerzy


Speed Zone używa cookie i innych technologii. Korzystając z wortalu wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Więcej informacji znajdziesz w Regulaminie