Artykuły Motogry

Kierownice do 1500zł – poradnik zakupowy 2021

Grałeś do tej pory jedynie na klawiaturze w Most Wanted? Naoglądałeś się driftów w Assetto Corsie na YouTubie, lecz na padzie jakoś trudno? A może chciałeś przenieść przejażdżki po Europie w Euro Truck Simulatorze 2 na nowy poziom? Na szczęście, by skosztować sim-racingowych odczuć nie trzeba od razu wyrzucać tysięcy złotych na sprzęt i sprzedawać samochodu ani nerki! Przed wami poradnik zakupowy nowych kierownic na rok 2021.

Po co mi kierownica i co to ten FF (Force Feedback)?

FF to technologia przenosząca odczucia z prowadzenia na nowy poziom. Ruchy kierownicy realizowane są za pomocą silnika elektrycznego o wysokiej dokładności. Na zębatkach lub paskach przenoszona jest jego moc, która odpowiada za obrót i wibracje koła kierowniczego. Jest też rozwiązanie Direct Drive, lecz nie jest spotykane w kierownicach tego budżetu. Gry z dobrą obsługą kierownicy (Assetto Corsa, Life For Speed, Dirt Rally) pozwalają poczuć niespotykany dotąd poziom realizmu i odczuć wiele sił działających na pojazd. Zdecydowanie też poprawi nasze wyczucie auta względem kierownic bez sprzężenia zwrotnego. Nawet gry nie będące blisko sim i simcade zyskują! Te posiadające dobrze zaprogramowane wsparcie pod koło kierownicy (Wreckfest, Driveclub, seria Grid) przynoszą znacznie więcej frajdy oraz satysfakcji, niż ogrywanie ich na padzie. 

Nie musisz zaczynać sim-racingu od takiego zestawu, wierz mi.

Po pierwsze

Musisz odpowiedzieć sobie na jedno zarąbiście, ale to zarąbiście ważne pytanie – co chcesz z tą kierownicą robić. Jeśli będziesz chciał (czy też twoje dziecko) amatorsko pobawić się w popularne wyścigowe gierki – wystarczy Ci każda poniższa kierownica do tysiąca złotych. Nie ma sensu wydawać większych kwot do samej zabawy, gdyż różnica będzie wyczuwalna dla niedoświadczonego gracza jedynie przy bezpośrednim porównaniu. A nawet i wtedy może tańsza opcja być “tą korzystniejszą”. Choćby przez brak sprzęgła, które w 90% arcadowych tytułów nie będzie wykorzystywane lub “bezpieczniejszą” dla użytkownika moc obrotu.

Po drugie

Jaka jest domyślna platforma na jakiej będziesz grał? Jeśli jesteś PeCeciarzem i grasz na Windowsie – dobra Twoja – praktycznie wszystkie kierownice wyprodukowane w ostatnich 15 latach ze złączem USB będą działać. To otwiera nam możliwości na zakup wielu starszych, a wciąż dobrych kółek, o których wypowiem się w przyszłym artykule. Jeśli nie – i Twoją domyślną platformą jest PS4/5 lub Xbox One/Series – będzie trzeba ograniczyć się do kierownic wyprodukowanych po 2014 roku. Co więcej, określone kierownice mają wsparcie dla określonych konsol. Do tego jeszcze wrócimy 2 akapity dalej.

Driftowa zajawka zdecydowanie zyskuje nowy wymiar na kierownicy.

Po trzecie!

Przyjmij na stałe jaki masz budżet. Jeśli jest to 200zł – lepiej zainwestuj w przecenionego\outletowego pada od Xboxa One/Series lub dualshocka Playstation 4. Będzie Ci się zdecydowanie lepiej grało w arcadowe odsłony Dirt czy Forzy i nie będziesz potrzebował niczego więcej. Chcąc jednak zagrać z większą przyjemnością w gry takie jak Assetto Corsa Competezione, Project Cars 2 czy Dirt Rally warto mieć kierownice z pełnym obrotem 900+ stopni i odpowiednim Force Feedback. Takie sprzęty kosztują jako nowe bliżej 750 zł i w górę.

Co w średniej półce piszczy?

Obecnie kierownicami do ~1500zł rządzą 2 firmy – Logitech i Thrustmaster. Modele, jakie są obecnie w sprzedaży to po stronie Logi – G29, G920 oraz G923 (w 2 wersjach). Thrustmaster może pochwalić się szerszą gamą, a tak konkretnie: T150, T150 Pro, T150 Ferrari, TMX, TMX Pro, T300 RS, T300 Alcantara Edition, T300 GT RS, TX. Urwanie głowy? Niekoniecznie.

Już tłumaczę logikę Logitecha:

Po stronie Logitecha mamy do wyboru tak naprawdę nie cztery, a dwa modele. Jeśli się uprzeć można powiedzieć, że właściwie to jeden. Zapytasz o co chodzi w takim razie?

Logitech stworzył lata temu świetną kierownicę w doskonałej cenie, niemal bez wad. Postanowił sprzedawać ją w kolejnych inkarnacjach pod kolejnymi nazwami. Obecnie przez umowy z korporacjami stojącymi za konsolami muszą sprzedawać swoje kierownice w różnych edycjach. Stąd wersja G29 działa wyłącznie pod konsole Playstation (od 3 do 5). G920 to opcja dla graczy konsol Xbox One\Series. Natomiast G923 to zaktualizowana, inaczej wykonana wersja, wydana przy okazji premiery nowej generacji konsol. Jest dostępna w 2 wersjach (jedna dla Xbox One/Series i druga dla Playstation 3,4,5) przy czym edycje wizualnie różnią się jedynie przyciskami. 

Thrustmaster to większy wybór

Kierownice konkurencyjnej Logitechowi firmie charakteryzują się znaczną różnorodnością. T150 i T150 Ferrari to modele bliźniacze w innej kolorystyce. T150 to te same koła kierownicze, natomiast wersja Pro posiada lepsze, metalowe pedały T3PA ze sprzęgłem, osobno warte drugie tyle co kierownica. Każde z nich działa z konsolami PS. Jeśli chcesz zagrać na Xboxie zainteresuj się wersją TMX. Podobnie jak T150, TMX ma też wersję Pro z wyższej jakości akceleratorami. T300 RS to inna, półkę wyższa kierownica o lepszym wykonaniu i dokładniejszym oraz szybszym napędzie paskowym. T300 Alcantara to, jak sama nazwa mówi, wersja o lepszym obiciu oraz w zestawie z pedałami T3PA. A T300 RS GT to T300 z T3PA w zestawie. A odpowiednikiem T300 RS GT dla zainteresowanych podłączeniem kierownicy pod Xboxa jest wersja TX.

BeamNG.drive to świetny symulator fizyki, wyjątkowo dobrze wykorzystujący kierownice.

Bez kilku Zygmuntów Starych nie podchodź

Wydaję się, że kierownica to “tylko zabawka” – to jednak kosztuje. Ułożę i opiszę teraz polecane kierownice od najtańszych do najdroższych:

Thrustmaster T150/T150 Pro TMX/TMX Pro- od 800zł do 1150zł

T150/TMX jako najbardziej podstawowy model Thrustmastera jest jednocześnie konstrukcją najbardziej zaskakującą. Obrót kierownicy realizowany jest za pomocą kombinacji paska oraz zębatek. Jest to rozwiązanie cichsze i nieco dokładniejsze niż archaiczny system zębatek Logitecha. Zapewnia to nadzwyczajnie dobre czucie wirtualnego pojazdu i to nie tylko jak na tę kategorię cenową. Niestety mimo dobrego spasowania elementów, plastikowe koło kierownicy jest jedynie pokryte gumą w miejscu łączeń ramion. Sama guma jest niskiej jakości i bardzo się brudzi oraz po roku użytkowania powoli się zdziera.

Pedały z tworzywa są bardzo lekkie i chodzą wyłącznie “ok”. Właśnie one są największym “za”, jeśli chodzi o dopłatę za wersję Pro. Akceleratory w tej wersji to lepiej wykonane T3PA, które wyglądają i działają dużo lepiej. Oferują też (co szczególnie docenią ludzie zainteresowani wirtualnym drftingiem) dodatkowy akcelerator, kluczowy do “strzelania” ze sprzęgła. Warto zaznaczyć, że poszczególne wersje różnią się obrotem koła kierownicy. 1080 stopni w przypadku T150 i 900 w TMX.

Logitech G29/G920/923 – od 900zł do 1300zł

G29 to odświeżona po raz drugi kierownica Logitecha. Jej pierwsza iteracja miała premierę 15 lat temu i jest to najbardziej niezawodna, zębatkowa konstrukcja, w obecnej wersji świetnie wykonana i według wielu najładniejsza. Tym bardziej, że można wybrać ją obecnie w 4 wersjach. Mechanizm, mimo że trwały, jest też najgłośniejszym i zapewniającym najmniej czucia drobnych zmian w nawierzchni. Siła FFB jest wystarczająca i potrafi zrobić wrażenie przy szarpaniu np. na mocnych wirtualnych wybojach. Pedały w zestawie są świetne w każdej z 3 wersji. Duża waga, odpowiedni opór i wykonanie akceleratorów, jak i samego koła kierowniczego wraz z niską awaryjnością pozwala po części wybaczyć głośną pracę silnika i małą precyzję.

Mimo tak sprawdzonej konstrukcji jest też wiele komentarzy o przeskakujących zębatkach po pewnym czasie użytku G29. W ekstremalnych przypadkach ząbki tracą ostrość już po roku sprawiając, że delikatnie przeskakują przy co bardziej gwałtownym obrocie. Czy w G923 takie zużycie również występuje? Ciężko określić, bo jest jeszcze zbyt świeżo wprowadzoną konstrukcją. Mając na uwadze, że wewnątrz wygląda identycznie jak poprzednik, zacytuję Pana Sznuka „nie wiem, choć się domyślam„.

Thrustmaster T300 RS/Alcantara Edition/GT RS/TX – 1350+zł

Najlepsze czucie Force Feedback w tym zestawieniu zapewni nam bez 2 zdań T300. Dobrze wykonana i spasowana w każdej wersji. Silnik zdecydowanie najcichszy spośród wszystkich w tym zestawieniu. Nieco mocniejszy napęd niż w T150, natomiast jego dużo szybszy obrót pozwala na łatwiejsze odprostowywanie (np. po poślizgu lub w czasie “przekładki”). Wersja RS jest najtańszą opcją T300, niestety z wciąż słabymi plastikowymi pedałami, które po prostu nie przystają przy tym budżecie. Dobra to opcja jedynie dla osób wiedzących, w co będą grać (np. jedynie robiące czasówki w Gran Turismo), rzadko lub lepiej wcale niekorzystających ze sprzęgła. Wirtualni drifterzy powinni się rozejrzeć za T300 RS GT. Nie tylko kierownica ma w zestawie pedały posiadające sprzęgło, ale są też nieco lepiej wykonane (oraz mają odpowiednią wagę).

Dla entuzjastów najbardziej zorientowanych na urywaniu setnych sekund, powstała wersja Alcantara Edition. Koło kierownicze niemal identyczne jak z Ferrari 599XX EVO zapewnia najwyższej jakości możliwe doznania i wprowadza prawdziwe wykonanie premium. Cena też jest premium – w cenie 1500zł można ją spotkać jedynie tylko na promocjach. Wszystkie kierownice T300 charakteryzuje też obrót pełnych 1080 stopni. Małe fatum spotykające te kierownice to stosunkowo duża ilość usterek, jakie spotyka ten model. Jedni zrzucają winę na ubogi system chłodzenia. Inni na problemy samego silnika. Jeszcze inni mówią, że lata użytku nie odciskają żadnego piętna na kierownicy. Na szczęście szybki (w przeciwieństwie do Logitecha) serwis gwarancyjny usprawnia kierownice. Warto jednak pamiętać, że gwarancja nie jest wieczysta – trwa 2 lata.

Kiedy zdecydować się na G29/G920/G923?

Jeśli jarają Cię rajdy, drifting i wszystkie sporty, gdzie wykorzystywany jest mocno lewarek biegów – Logitech osobno sprzedaje shifter za jedynie 200zł. Jest to cena bezkonkurencyjna, jeśli chodzi o zabawę z lewarkiem, gdyż w przypadku Thrustmastera za odpowiednik lewarka Logitecha należy wyłożyć 700zł. Poza tym istnieje konsensus, że G29 ma najżywotniejszy mechanizm i jest ogólnie najtrwalszą z kierownic. W skrócie, będzie bardziej odporna na długie katowanie i wykorzystywanie przez dzieci. 

Kiedy powinieneś wybrać T150/T150 Pro?

Jeśli chcesz uzyskać najwięcej doznań w najniższym budżecie, T150 to zdecydowanie droga dla Ciebie. Precyzyjny napęd pozwala na świetne i satysfakcjonujące obcinanie setnych sekund na każdej trasie. Do Assetto Corsy Competezione czy Gran Turismo Sport będzie jak znalazł. Dla początkujących drifterów poszedłbym w T150 Pro ze względu na istotny aspekt dla każdego fana jazdy bokiem – pedału sprzęgła. Jednak należy też pamiętać, że powrót koła kierowniczego nie jest tak szybki jak choćby w T300.

Bez sprzęgła T150 też można się bawić!

Czy rzucić się na T300?

Jeśli wymagasz naprawdę przyjemnego wykonania koła kierowniczego, najcichszej i jednocześnie najszybciej pracy silnika to wybór dla Ciebie. Szczególnie w zakresie do 1500zł. Dopłata do wersji GT/Alcantara/TX jest naprawdę mile widziana. Ba, w mojej opinii opłacalniej jest kupić T150 Pro (pedały T3PA) niż T300 RS, chyba że zwyczajnie ze sprzęgła wcale nie skorzystasz (torowe gry kompetetywne). 

Czy mogę wydać więcej?

Oczywiście! W przypadku Logitecha zawsze można dokupić wspomniany wcześniej Logitech Driving Force Shifter. Zapewni on wspaniałe odczucia przy np. redukcji. Jeśli jednak nie przemawia do Was jakość plastik-fantastik to zlecamy 2x droższy, lecz lepiej wykonany i z „sekwencją” shifter Newt Black za uczciwą cenę 98 Euro. Jeśli jednak chcecie się naprawdę wykosztować, to do kierownic Thrustmaster można dokupić świetne pedały T-LCM za 800zł lub (moje marzenie) T3PA Pro, które nie pozwolą na jakiekolwiek przesuwanie się akceleratorów pod biurkiem/na stojaku. A skoro już wspomniałem – jeśli nie macie odpowiednio sztywnego biurka, powinniście zaopatrzyć się w co najmniej stojak Veracomp Wheel Stand Pro. Nie spotkałem sztywniejszego rozwiązania w tej cenie – każde tańsze było obarczone sporą niestabilnością, co w przypadku użytku kierownicy jest niedopuszczalne, znacznie obniżając komfort gry. T300 ma też możliwość wymiany obręczy, pozwalając na dostosowanie do różnych rodzajów wirtualnego motorsportu.

Osobiście postawiłem na T150 przez niski budżet ale liczyła się też możliwie cicha praca

Kilka finalnych słów 

Kierownica dla 12-latka czy dorosłego fana wyścigów będzie frajdą i doświadczeniem znacznie przewyższającym pada, a nie musi kosztować kilku tysięcy złotych. Warto też jednak decydując się na koło “tylko do zabawy” mieć na uwadze, że Force Feedback to prawdziwy game changer i zabawa bez niego jest zazwyczaj lepsza po prostu na padzie. 

Pamiętajcie, nie bójcie się pytać! Jeśli nie wiecie, jaką markę czy model wybrać, zawsze możecie zapytać naszej redakcji na Discordzie Speed Zone lub naszej grupie na Facebooku, a także zaczepić nas na Twitterze! Owocnych zakupów!

Materiał powstał bez współpracy z jakąkolwiek z wymienionych marek, a osobiste odczucia co do opisywanego sprzętu należą wyłącznie do speed-zone.pl

5 5 głosy
Oceń artykuł
Podziel się:
Jacek Piąstka
Wrocławski pasjonat rajdów, driftingu i stylu w motoryzacji. W przeszłości założyciel lokalnego klubu motocyklowego. Prowadzący Speed Zone Podcast. Od 3 lat pisze recenzje ściagłek. W wolnym czasie rozbija samochody w Beam.NG, fotografuje i nagrywa.
Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najlepiej oceniane
Inline Feedbacks
View all comments
Marcel
Marcel
10 kwietnia 2021 18:40

Zapomnieliście o całkowitej zmianie i ulepszeniu sterownika FF w G923 oraz wymianie sprężyny w hamulcu. G923 zupełnie innaczej pracuje niż G29. No i marzenie to Fanatec ClubSport v2.5, jednak tu cena jest na poziomie 6 lub 7 tysi. Przy tym logitechy i thrustmastery to zabawki. Pozdro