Demotest Need For Speed Carbon


Autor: S4jm0n & tapir
Data publikacji: 01 listopada 2006

Carbon oczami S4jm0na...


NFS: Most Wanted był dobrą grą ale szybko mnie znudził. Nie wnosił wiele nowego. Od tego czasu bardzo sceptycznie podchodziłem do gier wyścigowych nie będących symulatorami, które mnie fascynują i wciągają bez reszty. Na Carbona jakoś specjalnie nie czekałem. Nie sądziłem, że tego typu gra może dać mi frajdę z grania, a czasy kiedy patrzyłem na monitor z wywalonym jęzorem na widok Skyline’a czy EVO dawno minęły – w tej kwestii nie jestem wzrokowcem. O tym, że wyszła już demonstracyjna wersja najnowszej odsłony NFS’a dowiedziałem się z naszego portalu i postanowiłem ją ściągnąć… Zaczyna się nieźle – wita nas przeurocza Emanuele Vaugier, a następnie widowiskowe intro. Szybkie rozpoznanie, do wyboru trzy auta – Lamborghini Gallardo, Mitsubishi Lancer Evolution IX i poczciwy muscle car Chevrolet Camaro SS. Wybór jak dla mnie był prosty – EVO.

...i tapira


Demo jak dla mnie ukazało się trochę późno ale warto było czekać. Szybka instalacja, miłe intro i witają mnie 3 super samochody. Wybór oczywisty – Chevrolet Camaro. Postanowiłem przetestować go w trybie Circuit. Pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne – w przeciwieństwie do NFS: MW monstrum łatwo wpada w poślizg, a nieumiejętne sterowanie gazem na zakrętach powoduje obrót auta i utratę cennych sekund. Co jeszcze się zmieniło? Nie jesteśmy sami w wyścigu. Ciągle towarzyszą nam nasi przyjaciele z zespołu - pomogą na starcie blokując rywali, zderzą się z przeciwnikiem aby ułatwić nam przejazd, czasem sami poproszą o pomoc przez radio. Ogólnie rzecz biorąc Circuit nie polega już na ciągłym wciskaniu klawisza gazu. Czasem musimy odpuścić, czasem skontrować, czasem nacisnąć hamulec.

Po Circuit czas na Drift... (S4jm0n)


W moim przypadku wybór padł na Drift. Teoretycznie powinienem wybrać jazdę po zakrętach takim autem ale w końcu to i tak NFS, tutaj latanie bokami czterołapem właściwie nie wiele się różni od „boków” autem RWD. I o to chodzi. Ta gra nie jest od kilkugodzinnego testowania ustawień auta itd. itp. Tu chodzi o tzw. „fun”, a tego Drifting w tej grze dostarcza w sporej dawce. Od czasów NFS:U2 ten tryb przeszedł zmiany i są to zmiany na lepsze. Jazda jest bardziej intuicyjna ale zarazem precyzyjniejsza. Oczywiście nie ma za wiele wspólnego z tym jak driftuje się w rzeczywistości ale to dobrze – w przeciwnym razie ten tryb dla 98% potencjalnych nabywców gry byłby nie do przejścia. W poślizg wchodzi się łatwo, a utrzymanie się w nim jest dziecinnie proste. Jedyna trudność polega na dobraniu odpowiedniej prędkości i optymalnego toru jazdy do pokonania sekwencji zakrętów.
Co do zakrętów… Canyon Duel – nowy tryb w NFSie. Osobiście bardzo mnie zainteresował, gdyż bazuje na japońskich sprintach w górach – Touge. W tych wyścigach nie jest najważniejsza moc auta, a jego właściwości jezdne oraz umiejętności kierowcy. „That is what Touge is all about” – jak to mawia Kazuyoshi Okamura ;) O co w nim tak naprawdę chodzi ? O tym niech napisze tapir.

...oraz Canyon Duel (tapir)


O tym, że nie moc jest tu najważniejsza przekonałem się już na pierwszym zakręcie… wypadając z trasy i tym samym kończąc wyścig. Szybki restart pozwolił mi zejść na ziemię. W trybie Canyon Duel liczy się przede wszystkim technika jazdy, a nie średnia prędkość. Staramy się jechać jak najbliżej naszego przeciwnika albo go wyprzedzić. W teorii jest to proste, ale w praktyce gęste zakręty skutecznie utrudniają nam życie. Camaro łatwo wypada z trasy, a jazda w kanionie wymaga bardzo częstych kontr kierownicy. Należy pamiętać, że bariery energochłonne nie zatrzymają już naszego wozu jak to miało miejsce w MW… Punkty zdobywamy za „siedzenie na zderzaku” naszemu rywalowi, im jesteśmy bliżej, tym więcej ich zyskujemy. W drugim przejeździe to my uciekamy, a przeciwnik stara się urwać nam wcześniej zdobyte punkty. Wygrać można na kilka sposobów: zdobywając przewagę punktową w ogólnym rozliczeniu, uciekając konkurentowi na odpowiednią odległość, wypychając rywala z trasy. Wg. mnie tryb jazdy w kanionach jest najbardziej emocjonujący. Odcinki wymagają od nas koncentracji i opanowania, a ciągłe naciskanie gazu szybko zakończy naszą zabawę.

1  2  >> Następna strona

Najbliższe premiery

WRC 8
05 września 2019
GRID
11 października 2019
Drift19
2019
Więcej premier

Speed Lista

Ankieta

Na jakiej platformie głównie grasz?















Partnerzy


Speed Zone używa cookie i innych technologii. Korzystając z wortalu wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Więcej informacji znajdziesz w Regulaminie