Motoryzacja Relacje

Podsumowanie MotoShow Katowice 2021

W połowie sierpnia mieliśmy przyjemność uczestniczyć w Moto Show, na Katowickim lotnisku Muchowiec. Ostatnie miesiące (które możemy już liczyć w latach) dały w kość wszystkim, a wszelkie imprezy, nie tylko motoryzacyjne, były odwoływane. Przyczyniło się to zapewne do bardzo wysokiej frekwencji na Moto Show 2021. Dodatkowo w tym roku dopisała bardzo dobra pogoda.

Impreza zapowiadana była jako targi motoryzacyjne, lecz zdecydowanie bliżej jej było do zlotu. Na zdecydowanej większości obszaru katowickiego lotniska zaparkowane były rozmaite samochody osób, które przyjechały na zlot klubów motoryzacyjnych. Od amerykańskich klasyków, pokroju Forda Mustanga, aż po gratki dla fanów JDM. Pojawiły się również ciekawe repliki np. McLarena F1. Wiele samochodów cieszyło oko, a sądząc po zainteresowaniu imprezą, nie tylko maniaków motoryzacyjnych. Wiele z aut możecie zobaczyć w naszej foto-relacji, jednak według nas na pewno zabrakło większej ilości supersamochodów.

Na przybyłych czekały także atrakcje, w postaci przejazdów drift taxi, przejazdów największym monster truckiem świata, czy symulatory, gdzie można było spróbować swoich sił w Assetto Corsa. Dodatkowo na lotnisku pojawiło się sporo food-trucków, a oferta gastronomiczna była w naszej opinii wystarczająca. Bólem były jednak bardzo duże kolejki. Warto również zaznaczyć, że poszczególne atrakcje były od siebie mocno oddalone. Dość powiedzieć, że tego dnia krokomierz Michała wskazał niemal 18 tysięcy kroków.

Ponadto, jak już wspomnieliśmy, tegoroczna impreza miała charakter bardziej zlotowy, dlatego też nie było np. głośników rozstawionych w różnych miejscach lotniska, z których moglibyśmy uzyskać informacje o tym, co się aktualnie dzieje. Mamy wrażenie, że atrakcje w poszczególnych strefach odbywały się bardziej w sposób niezależny, dlaczego czasem trudno było wyłapać te najciekawsze. Trzeba było uważnie śledzić harmonogram i czas.

Głównym wydarzeniem niedzieli były zawody w wyścigach na ¼ mili. Stanowiły one kwalifikacje do King of Poland. Była to okazja do zobaczenia z bliska wielu ciekawych samochodów. Wbrew pozorom, na linii startu nie stawały jedynie supersamochody pokroju Ferrari, czy Porsche, co tylko czyniło widowisko ciekawszym.

Oprócz wyścigów drag, na Muchowcu odbywały się także zawody wrak race. Mogliśmy podziwiać rozmaite wraki starające się w jak najkrótszym czasie pokonać wyznaczony, błotnisty tor. Dość często straż pożarna musiała go polewać wodą, bo w temperaturze, która panowała wtedy w Katowicach, momentalnie robiło się sucho. Oczywiście, jak to we wrak race bywa, część pojazdów nie przeżyła tych zawodów. Na szczęście na miejscu były lawety 🙂 

Podsumowując, całość imprezy porównalibyśmy bardziej do zlotu parkingowego niż zorganizowanego wydarzenia. Czy to źle? W żadnym wypadku. Zagwarantowało to specyficzny, ciekawy klimat. Na to jednak, czy taka impreza nam odpowiada, każdy musi odpowiedzieć sobie sam. Dla zainteresowanych kolejne Moto Show odbędzie się 5 września w Piotrkowie Trybunalskim.

Więcej zdjęć z wydarzenia znajdziecie w galerii na Facebooku.

0 0 głosy
Oceń artykuł
Podziel się:
Michał Pochopień
Fan motorsportu zarówno prawdziwego, jak i wirtualnego, śledzący prawdopodobnie wszystkie możliwe serie wyścigowe na świecie - w tym, jako jedna z 3 osób w Polsce oglądam NASCAR ;)
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments