Relacje

Relacja z FIA WRX, NASCAR i IndyCar. Weekend 14 – 15 kwietnia 2018

Podsumowanie minionego weekendu 14 – 15 kwietnia w sportach motorowych: FIA WRX, NASCAR i IndyCar.

FIA WRX – World RX of Catalunya

W ten weekend rozpoczęliśmy nowy sezon FIA WRX, czyli Światowych Rallycross’owych Mistrzostw Świata. W poprzednim sezonie dominował absolutnie Kristoffersson. Czy w tym sezonie ktoś go powstrzyma? O tym przekonamy się na przestrzeni kilku następnych miesięcy. Sezon rozpoczął się rundą w Barcelonie, na specjalnie wytyczonym fragmencie toru, który znamy z F1 – Circuit de Catalunya.

Pierwszy półfinał – z pierwszego rzędu wystartował duet Volkswagena, Solberg i Kristoffersson. Mistrz świata został wyprzedzony na pierwszym zakręcie przez Bakkeruda. Na 2-gim okrążeniu na Joker Lap zdecydowali się Chicherit i Larsson. Solberg wypracował sobie małą przewagę, a Kristofferson gonił Audi prowadzone przez Bakkeruda. Na 5-tym okrążeniu kierowca Volkswagena decyduje się na Joker Lap licząc na podcięcie Bakkeruda. Udaje się to i Kristoffersson wyprzedza Audi o ~0.3 s. Odpadją Timerzyanov, Chicherit i Larsson.

Drugi półfinał – z pierwszego rzędu wystratowali Hansen i Ekström. Baumanis wychodzi na drugą pozycje po starcie. Ekström spada na ostatnie miejsce. Po Joker Lapie Grönholma, Baumanisa i Loeba nawiązuje się walka tych kierowców. Na 3. okrążeniu Joker Lap zalicza Ekström licząc na podcięcie. Nie udaje się to jednak. Mimo to zgarnia zwycięstwo po awarii Hansena. Na zamieszaniu korzysta również Loeb finiszując drugi. Finałową 6-tkę uzupełnia Grönholm.

Finał – Solberg i Ekström wystartowali z pierwszego rzędu. W pierwszym zakręcie Solberg uderza w bandę, wypchnięty przez Ektröma i spada na ostatnią pozycje. Na zamieszaniu korzysta Ekström, wychodząc na czoło wyścigu i wyrabiając komfortową przewagę ~1s nad Kristofferssonem. Na 5-tym okrążeniu lider zalicza Joker Lap. Kristofferson przejeżdża je jako ostatni. Taktyka ta jednak nie opłaca się i Ektröm zwycięża w pierwszej rundzie FIA WRX w sezonie 2018. Po wyścigu okazuje się jednak, że to zeszłoroczny mistrz zwycięża po dyskwalifikacji Ektröma. Sędziowie uznali, że kontakt z Solbergiem był zbyt niebezpieczny.

NASCAR – Food City 500, Bristol Motor Speedway

W Polsce seria NASCAR jest raczej mało popularna i oglądana przez niszę. W ten weekend mieliśmy okazję oglądać wyścig w Bristol, Tennessee. Jeden z najkrótszych torów w kalendarzu mających zaledwie 860 m długości. Całość przypomina ogromny stadion.

Na wstępie chciałbym dodać parę słów od siebie. Z początku podchodziłem do NASCAR sceptycznie, z myślą: „Ale to musi być nudne. Kilkaset okrążeń jazdy w kółko”. Polecam jednak dać szanse. Nie będę kłamał, że jest niesamowicie ciekawa i emocjonująca, ale jest w niej coś, co przyciąga widza. Wszystko to dopełnia specyficzny, Amerykański klimat motosportu, tak różny od europejskich serii. Z pewnością, nie każdemu przypadnie do gustu muzyka country i reklamy ze specyficznym poczuciem humoru, ale spróbować nie zaszkodzi, prawda? Na dokładkę otrzymujemy niesamowity dźwięk silnika. 🙂

Tak jak wspomniałem wcześniej, w ten weekend jesteśmy na torze Bristol Motor Speedway. Aż chciałoby się zacytować klasyka: „It’s Bristol, baby!”. Z pole position wystartował Kyle Busch – mistrz serii z 2015 roku oraz mistrz Xfinity Series z 2009 roku. Już na samym początku mamy wypadek z udziałem Truxa Jr. i Elliota. Dla obecnego mistrza kończy się to jazdą z tyłu stawki. Pogoda stale się pogarszała. Na 50. okrążeniu wyścig został przerwany ze względu na deszcz. Po krótkiej przerwie wracamy do ścigania. Około setnego okrążenia kolejna przerwa spowodowana dużą kraksą. 125. okrążenie kończy pierwszy etap wyścigu – Keselowski zwycięża i zdobywa punkt do Playoff’ów. 168. okrążenie – pogoda znów krzyżuje plany i zmusza to przerwania wyścigu. Na 46 okrążeń przed końcem drugiego etapu na torze poraz trzeci pojawia się czerwona flaga. Deszcz jednak nie dał za wygraną i spowodował przełożenie dalszej części wyścigu na poniedziałek.

Wyścig został wznowiony następnego dnia. Jednakże i tym razem nie obyło się bez opóźnienia ze względu na deszcz. Po ok. 45 minutach czekania samochody ponownie wyjechały na tor. Z pierwszej pozycji wyścig wznowił Larson. Na finałowych 46. okrążeniach etapu 2-go najszybszy okazał się ponownie Keselowski – zwycięzca 1-go etapu. Na tym etapie wyścigu walka o pierwszą pozycje stawała się coraz bardziej zacięta. Na czele znaleźli się Kyle Busch, Larson, Keselowski i Wallace Jr. Na ok. 110 okrążeń przed końcem, na torze pojawiła się żółta flaga z powodu warunków pogodowych. 10 okrążeń później wróciliśmy do walki. Busch stracił prowadzenie na rzecz Larsona. Stawka powoli zaczynała mieć problemy z oponami. Jednym z najbardziej poszkodowanych był Keselowski. Na problemach zyskał Harvick, znajdując tempo i awansując na piątą pozycję. W tym czasie Busch traci kolejną pozycję. Wodą na młyn dla czołówki okazuje się Keselowski, uderzający w ścianę i wywołujący żółtą flagę. Większość kierowców korzysta z okazji zmieniając bardzo zużyte opony. Po restarcie ponownie nawiązuje się ostra walka o wygraną na ok. 25 okrążeń przed końcem. 5 okrążeń do końca – prowadzenie obejmuje Kyle Busch i utrzymuje je aż do mety. Kierowca Toyoty zwycięża po raz siódmy w Bristol, zdobywając ważne punkty do Playoff’ów.

IndyCar – GP of Long Beach

Po wyścigu NASCAR, na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych mogliśmy śledzić zmagania IndyCar. Seria prawdopodobnie jeszcze mniej znana w Polsce niż NASCAR. Najbliżej jej do F1, lecz oczywiście wszystko okraszone Amerykańskim klimatem, który trudno opisać słowami.

Z pole position wystartował Alexander Rossi, którego fani motosportu będą znali ze startów w F1. Już na pierwszym zakręcie dochodzi do kraksy, wykluczającej z walki Simona Pagenauda. Winowajcą okazał się Graham Rahl, który otrzymał karę drive through. Wyścig w początkowej fazie nie dostarczał zbytnich emocji. Lider zbudował dużą, komfortową przewagę. Za plecami jednak toczyła się walka o drugą pozycję pomiędzy Bourdasie i Dixonem. Ta jednak skończyła się po dwóch neutralizacjach i problemach Dixona. W końcowej fazie wyścigu ciekawa walka rozgrywała się o najniższy stopień podium pomiędzy Jones’em i Veach’em. Wyścig zakończył się wygraną Rossiego. Podium uzupełnili Power i Jones. Rywalizację możemy podsumować dominacją Rossiego, który prowadził łącznie przez 71z 85 okrążeń.

Foto:
fiaworldrallycross.com
fia.com
nascar.com
indycar.com

0 0 głos
Oceń artykuł
Podziel się:
Michał Pochopień
Fan motorsportu zarówno prawdziwego, jak i wirtualnego, śledzący prawdopodobnie wszystkie możliwe serie wyścigowe na świecie - w tym, jako jedna z 3 osób w Polsce oglądam NASCAR ;)
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments