Relacje

Relacja z Formuła 2, NASCAR i IndyCar. Weekend 28 – 29 lipca 2018

Podsumowanie minionego weekendu 28 – 29 lipca w Formule 2, NASCAR i IndyCar.

Formuła 2 – Hungaroring, Węgry

Sobotni wyścig
Pierwszy wyścig weekendu, w sobotnie popołudnie, rozpoczął się w strugach deszczu. Z tego też powodu rywalizacja ruszyła za samochodem bezpieczeństwa. Pierwsze pole startowe zdobył Sette Camara. Po trzech okrążeniach, SC zjechał z toru i stawka wystartowała do właściwej części wyścigu. Mokry tor jak zwykle przyniósł wiele emocji. Norris prowadził bardzo zaciekłą batalię o 3. pozycję z Ghiotto. Brytyjczyk nie spoczął na tym i chwilę później „przeskoczył” kolejną pozycję. Jakby tego było… już na 11. okrążeniu zdołał objąć prowadzenie w niesamowitym manewrze po zewnętrznej zakrętu! Dyspozycję Norrisa idealnie podsumował komentator: „He’s flying!” – „On leci!”. Lider klasyfikacji generalnej niestety musiał wycofać z rywalizacji po problemach technicznych. Była to szansa dla Norrisa, na odrobienie dużej ilości punktów. Na kolejną walkę nie musieliśmy czekać długo – na podium „wskoczyli” de Vries i Fuoco.

W połowie wyścigu, było wystarczająco suchy, aby skorzystać ze slick’ów. Spowodowało to oczywiście szachy strategiczne. W ostatniej fazie wyścigu, pogoń za liderem rozpoczął de Vries. Na kilka okrążeń przed końcem, Holender objął prowadzenie. Emocji nie zbrakło do ostatniego okrążenia. Dochodzi do kontaktu Fuoco i Sette Camary. Sędziowie zareagowali natychmiast, karając Barazylijczyka i to Włoch ukończył trzeci. Drugi dojechał Norris, a de Vries wygrał niesamowity wyścig na Hungaroringu!

Niedzielny wyścig
Niedziela przywitała kierowców piękną, słoneczną pogodą. W drugim wyścigu, przypomnijmy, obowiązuje odwrócony grid względem rezultatów z pierwszego. Tym sposobem, pierwsze pole zajął Markelov. Obok niego, samochód ustawił Sette Camara. Była to szansa dla Brazylijczyka, na odrobienie strat z sobotniego wyścigu. Luca Ghiotto zaliczył atomowy start! Jeszcze na prostej startowej objął prowadzenie! W samym wyścigu nie uświadczyliśmy już takiej akcji na torze, jak w wyścigu 1. Przez cały dystans, pewnie prowadził Ghiotto. Dopiero na 5 okrążeń przed końcem, Albon rozpoczął pogoń za liderem. Okrążenie później Taj już prowadził, po genialnym manewrze na zewnętrznej pierwszego zakrętu! W takiej kolejności wyścig dobiegł końca. Podium, będące niejako nagrodą pocieszenia, uzupełnił Sette Camara.

NASCAR – Pocono Raceway, Gander Outdoors 400

Ponownie w tym sezonie NASCAR gościło na „tricky triangle”. Mowa oczywiście o Pocono. Dość niespodziewanie, Daniel Suarez wystartował z pierwszej pozycji obok Danny’iego Hamlina.

Warto wspomnieć o ciekawym elemencie strategicznym. Jeżeli zawodnik utrzyma się 15 sekund za innym kierowcą, to po zjeździe do pit road nie zostanie zdublowany. Może wydawać się to błahe, lecz wprowadza to dodatkowy smaczek, którego nie doświadczymy na innym owalu.

Już drugi raz w tym sezonie, Chase Elliot pod koniec etapu, przedarł się na prowadzenie. Młody zawodnik wciąż czeka na swoje pierwsze zwycięstwo. Póki co, musiał zadowolić się wygraną w „stage’u”.

Drugi etap zdominował Harvick. Krótko po restarcie „zasiadł” na fotelu lidera, wyprzedzając Elliota i Jones’a. Stosunkowo późno, pojawiła się pierwsza żółta flaga. Oczywiście była to okazja do zjazdu po opony i paliwo. Neutralizacja nie przeszkodziła jednak Harvick’owi w odniesieniu zwycięstwa w drugim etapie.

Świetny restart zaliczył Byron i objął prowadzenie. Nie utrzymał się jednak długo na pierwszej pozycji, wyprzedzony przez Kyle’a Buscha. Przed końcem wyścigu pojawiły się jeszcze dwie żółte flagi. Nie zmieniły jednak zbyt wiele w czołówce. Wartym odnotowania są drobne problemy techniczne Harvicka. Pogrzebały one szansę kierowcy na czołowy rezultat. Na 6 okrążeń przed końcem, bardzo mocne uderzenie o bandę zalicza Bubba Wallace, po awarii hamulców. Kierowca wyszedł cało z wypadku. Zatrzymało to wyścig na ok 10 minut. Wyścig wznowiono na 3, ostatnie okrążenia. Ponownie doszło do incydentu na torze, powodując overtime.

Kyle Busch wygrał w Pocono! To już szóste zwycięstwo kierowcy Toyoty w sezonie. Za nim ukończyli Suarez oraz Elliot. Harvick również posiada 6 zwycięstw na koncie. Razem z Truexem zdecydowanie dominują w sezonie i są wymieniani jako foworyci do mistrzostwa. Dla nas oznacza to świetną końcówkę sezonu i walkę, miejmy nadzieję, do ostatniego okrążenia.

IndyCar – Mid-Ohio, Honda Indy 200

Do końca sezonu, pozostały już tylko 4 rundy. 16. września odbędzie się ostatni. Wyścig w Mid-Ohio jest szansą dla Rossi’ego, na odrobienie nieco strat do lidera w klasyfikacji generalnej. Były kierowca F1 wystartował po raz trzeci w tym sezonie z pierwszego pola.

Sart ułożył się po jego myśli. Odskoczył nieco od reszty stawki. Na 24. okrążeniu lider został wyprzedzony przez Newgardena. Nowy prowadzący wyścig zjechał do boksu, co dodatkowo podcięło Rossiego. Odpowiednia strategia, pozwoliła jednak odzykać prowadzenie wkrótce potem przez Alexa. Czołówka, przez większą część wyścigu pozostawała niezmienna: Rossi, Wickens i Power. W takiej teże kolejności dojechali do mety. Kierowca Andretti Autosport prowadził łącznie przez 66 z 90 okrążeń. Zwycięzca odrobił nieco punktów w klasyfikacji generalnej. Potrzebuje jednak więcej takich wyścigów, aby zwiększyć szansę na końcowy tryumf. Pochwalić należy także Wickensa. W debiutanckim sezonie, radzi sobie nadzwyczaj dobrze.

Foto:
fiaformula2.com
nascar.com
indycar.com

0 0 głos
Oceń artykuł
Podziel się:
Michał Pochopień
Fan motorsportu zarówno prawdziwego, jak i wirtualnego, śledzący prawdopodobnie wszystkie możliwe serie wyścigowe na świecie - w tym, jako jedna z 3 osób w Polsce oglądam NASCAR ;)
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments