Recenzja SnowRunner

Info
Zapowiedź
Recenzja
Demotest
Filmy
Galeria
Kody
Download
Info
Zapowiedź
Recenzja
Demotest
Filmy
Galeria
Kody
Download

Autor: Jaceł
Data: 15 maja 2020

Bohater

A jak już o czuciu się prawdziwym tirowcem mówimy – Snowrunner doskonale oddaje uczucie bycia potrzebnym, z życiem tysięcy ludzi na barkach. Konstrukcja misji nie jest tak bardzo „zrób to i to i tyle” – teraz przeszkadzajek jest znacznie więcej. Co rusz jadąc w nowe miejsca dowiadujemy się o potrzebie uratowania kogoś, wyciagnięcia z tarapatów, załatwienia zapasów lub udziału w lokalnych rozrywkach do przetestowania swojego wozu. Dużo częściej zdarza się, że wykonywanie misji dla zleceniodawców musi być przerwane przez brak odpowiedniej infrastruktury, która to może zostać odbudowana – oczywiście tylko z naszą pomocą. Jest to duży upgrade względem Mudrunnera, który na tym polu był zdecydowanie pozbawiony głębi.

Krajobrazy

Graficznie jest bardzo dobrze. Nie jest to może produkcja, która od pierwszej sekundy wypala nam oczy, ale im dłużej grałem tym bardziej doceniałem kunszt efektów i małych smaczków, które silnik gry wypluwa na nasz ekran. Pojazdy są świetnie wymodelowane, a mapy upstrzone są w detale niespotykane w żadnych ścigałkach. Fizyka terenu jest tym, co robi największe wrażenie od 2 poprzednich części, mimo to twórcy wciąż idą za ciosem i fundują jeszcze więcej detali. Przykładem jest błoto wylatujące spod kół - zależnie od trajektorii jego lotu, uformowanego bieżnikiem auta wylądować może na dowolnej części pojazdu, brudząc go w dokładnie tym miejscu. Oczywiście też nowość w serii - śnieg ma swoje własne, bardzo naturalne zachowanie. Płytki jest prawie nieodczuwalny pod kołami, natomiast gruba zaspa łatwo się ubija zatrzymując nasz samochód, pozwalając mu wisieć na podwoziu. Bardzo gęsta i różnorodna flora również jest łamliwa, przez co czasem robienie sobie drogi prosto przez las bywa możliwe, a nawet opłacalne.

Niezawodność?

Gra wygląda świetnie szczególnie jak na ograniczania konsol. Dzięki skalowaniu rozdzielczości działa nieco powyżej FullHD, jednocześnie niestety nie wspierając HDRu. Chodzi doskonale stabilnie, trzymając się zawsze 30 klatek bez spadków i osobiście będąc wrażliwy na braki płynności nie czułem ani trochę, że przejście na 60 klatek zmieniło wiele. Wszystko przez tempo zabawy – potrzeba szybkich reakcji zdarza się rzadko żeby nie powiedzieć – w ogóle. Loadingi są umiarkowanej długości i występują tylko przy zmianie mapy. Odbicia krótkiego zasięgu w błocie wyglądają doskonale, a w większych zbiornikach wodnych są prezentowane w pełnej, ostrej okazałości. Raz zdarzyło się, że wystąpił błąd w interfejsie zasłaniając mi jeden komunikat drugim, a innym razem nie zadziałał przycisk odpowiadający za zakończenie misji. Program wysypał się też raz do menu konsoli, ale nie powtórzyło się to ani razu przez około 40h testów. W Internecie można znaleźć informacje, że tryb kooperacji wymaga dopracowania przez błędy fizyki i unoszenie się przedmiotów bez wyraźnej przyczyny, lecz jak producent zapewnił - łatki są już w drodze. Wspomniany tryb coop jest dostępny dla maksymalnie 4 osób, niestety bez crossplayu między innymi platformami. Obecnie konsolowa wersja nie wspiera kierownicy, a przynajmniej nie w moim przypadku. Za to działa na PC, lecz jeszcze brakuje implementacji Force Feedback. Nadchodzą też 4 aktualizacje sezonowe (i jedna graficzna dla konsol), obecnie zapewnione na najbliższy rok i tu miłe zaskoczenie - według zapewnień Saber, kilka nowych trybów i pojazdów ma zostać dodane do podstawowej wersji gry.

Podsumowując produkcja doskonale rozwinęła się w każdym calu, nie psując żadnego aspektu dotychczasowych odsłon, uzupełniając prawie wszystkie braki i naprawiając niedoskonałe rozwiązania. To jeden z tych sequelów idealnych, które polecę bez zastanowienia. Zastanowić się tylko można, czy aby nie zagrać najpierw w Mudrunnera? Możecie, ale jeśli wam się znudzi przez monotonie, nie kupicie najpewniej najnowszej części, a warta jest każdej złotówki.

W skrócie - Snowrunner wywołał jedno z najlepszych uczuć w życiu recenzenta – gdy zasiadam do gry, której cały przejeżdżający hajppociąg mnie ominął i nie czułbym najpewniej nawet szczególnej straty nie mając okazji zagrać w nią, ta okazuje się najlepszą grą samochodową jaka wyszła od dawna.

Momenty w grach, kiedy tracisz wszystko i musisz zaczynać od nowa są zwykle tymi najbardziej irytującymi, po których masz ochotę rzucić padem, kliknąć uninstall i nie myśleć by włączyć ten szajs kiedykolwiek ponownie. Tutaj każda taka porażka, po której tracisz wszystko jest cenną lekcją, którą przyjmuje się z pokorą. Pokorą, po której wiesz, że musisz wrócić silniejszy by przeciwstawić się naturze.

Plusy

+ Świetna grafika
+ Zaawansowana, dopracowana fizyka
+ Różnorodność pojazdów
+ Efekt „jeszcze jednej misji”
+ W końcu zaawansowane zadania, lepsze niż „przyjdź, podaj, pozamiataj”
+ Całkiem duże, szczegółowe mapy

Minusy

- Pustka świata
- Lepiej jeździ się ciężarówkami niż terenówkami przez ich dziwne dźwięki i czasem nienaturalne zachowanie

Poprzednia strona << 1  2  
Ocena gry:
85 km/h

Ocena recenzji

 9.0 - 3 głosy
     Jak oceniasz ten artykuł?

Zamieść komentarz

Imię:
 
Komentarz:
Wynik:

Najbliższe premiery

Speed Lista

Partnerzy

SimRace.pl IRG-World AutoTesty NFSPolska.pl - Need for Speed Polska

Speed Zone używa cookie i innych technologii. Korzystając z wortalu wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Więcej informacji znajdziesz w Regulaminie