Recenzja Team Sonic Racing

Info
Zapowiedź
Recenzja
Demotest
Filmy
Galeria
Kody
Download
Info
Zapowiedź
Recenzja
Demotest
Filmy
Galeria
Kody
Download

Autor: Jacek Piąstka aka Jaceł
Data: 29 lipca 2019

Po latach poważnych tonem ścigałek, niespodziewanie spotkał nas renesans kolorowych zręcznościówek: Mario Kart 8 DX, Crash Team Racing, OnRush i teraz Team Sonic Racing. Uderzają one wszystkie w takim krótkim, jak na obecny stan branży, czasie. Jeż obraca stawkę do góry nogami oferując świeże podejście do tematu – zabawę w starym stylu, ale nowej formie.

Innowacja


Sumo Digital zaprezentowało nam grę z gatunku kart racer’ów odchodząc od dotychczasowej zabawy w bycie na mecie pierwszym za wszelką cenę – teraz chodzi o dbanie by cała drużyna zdobyła podium. Można oddać się hedonistycznej przyjemności dojeżdżania pierwszym nie patrząc na resztę drużyny, natomiast zwykle nie zapewni nam to osiągnięcia złota w zawodach.

Z klasą


Najnowsza gra sygnowana imieniem najszybszego jeża na świecie przed każdym wyścigiem pozwala nam wybrać specjalizację. Do wyboru „silna”, „szybka” lub „uniwersalna” przy czym ta druga jest najłatwiejsza do opanowania. Wpływa to na możliwości torowania drogi czy też tworzenia tunelów „aerodynamicznych” niezbędnych do drużynowego ataku na pozycje. Mamy też możliwość wymiany złapanych rakiet, dopalaczy lub „przeszkadzajek” między członkami drużyny by zmaksymalizować ich skuteczność.

Karty jak karty


Poza tymi mechanikami standardowo – drift ładuje dopalacz, boostery rozpędzają naszą postać na chwilę, łapiemy pierścienie wykonując slajdy przez całe zakręty, skaczemy wykonując powietrzne ewolucje, zbieramy power up’y, strzelamy w przeciwników, spowalniamy ich klockami i omijamy pułapki. To wszystko wymienione wyżej dzieje się podczas drużynowych wyścigów o najlepsze miejsce na podium. Team Sonic Racing, mimo iż jak sama nazwa mówi stawia najbardziej na rozgrywkę w drużynie, respektuje też przejazdy samotników w formie wyścigów na czas oraz przejazdów wokół ustawionych na trasie tyczek, które należy ominąć radośnie ślizgając się po jednej ze stron otrzymując punkty za jak najbliższe przejazdy obok nich.

A jak wygląda sama jazda?


Model jazdy jest przyjemny, bardzo prosty w opanowaniu drift (choć dla mnie nieintuicyjny przez potrzebę ciągłego trzymania hamulca, aby jechać szybciej w poślizgu co przegrzewało mi mózg) sprawia, że każdą trasę przejeżdżamy płynnie i mamy uczucie bycia traktowanym fair, gdyż jedyne wypadnięcie z drogi może nastąpić przy umyślnym ścięciu zakrętu w pośpiechu. Muszę jednak przyznać, że najnowszy Mario Kart jest minimalnie bardziej satysfakcjonujący w kwestii prowadzenia bolidów.

A jest gdzie wypadać z zakrętów?


Jest i to na wielu naprawdę pięknych trasach, a na dodatek niektórych świetnie zremasterowanych, takich jak trasa Ocean View z Sonic Transformed wzbudzająca wspaniałe wspomnienia sprzed (już!) 7 lat. Mapy są żywe, kolorowo wymodelowane, z mnóstwem animowanych detali sprawiających, że często ciężko nie zachwycić się pięknymi, fantazyjnymi tłami tras, na których pojazdy nierzadko jadą wbrew obowiązującym w rzeczywistości zasadom, grawitacji i logice.

Fura jeża


15 bohaterów i ich rumaki podzielono na 5 drużyn, w której każda ma po specjaliście jednej kategorii. Same auta nie różnią się dramatycznie w prowadzeniu między sobą, co można jak najbardziej potraktować jako plus, gdyż bez problemu opanujemy każdą brykę. Co więcej każde auto może być pomalowane różnymi schematami kolorów oraz stuningowane oddzielnymi częściami dla każdego karta. Możemy przemienić go w najbardziej przypałowo wyglądającą karykaturę jak i również jedynie delikatnie nadać charakteru. To sprawia, że szybko odnajduje się swoja ulubioną postać, w której auto chce się „inwestować”. Niestety na każde auto przypada tylko 9 części zamiennych co dosyć mocno ogranicza nasze artystyczne zapędy.

Piknik Dodana Pa


Fabuła gry nie jest niczym o czym można się szczególnie rozpisywać, gdyż można ją absolutnie pominąć. Mimo to reżyserzy podkreślali zachowanie jej w pełni Sonicowym kanonie, dzięki czemu puryści żądni ścisłości fabularnych i większej wiedzy o świecie jeża będą zachwyceni. Muszę przyznać, że wszystkie dialogi (w kilku językach) są naprawdę świetnie nagrane i mimo że otaczają nas w trakcie opowiadanej fabuły jedynie dwuwymiarowe sprajty postaci, to wprowadzają one ten mały element ciekawości świata, szczególnie w dalszej części fabuły. Choć historia jest naprawdę ciekawa i nawet nieoczywista to zaraz po niej, naturalnie dla kart racer’ów, wrzucani jesteśmy do kolejnego podobnego wyścigu i możemy odczuć tę powtarzalność po około 10 godzinach gry. Zależnie od stopnia wsiąknięcia w produkcję, może to być plus jak i w moim przypadku hamujący zapał do gry minus.

1  2  >> Następna strona

Najbliższe premiery

WRC 8
05 września 2019
GRID
11 października 2019
Drift19
2019
Więcej premier

Speed Lista

Ankieta

Na jakiej platformie głównie grasz?















Partnerzy


Speed Zone używa cookie i innych technologii. Korzystając z wortalu wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Więcej informacji znajdziesz w Regulaminie