Recenzja The Crew 2

Info
Zapowiedź
Recenzja
Demotest
Filmy
Galeria
Kody
Download
Info
Zapowiedź
Recenzja
Demotest
Filmy
Galeria
Kody
Download

Autor: Rafer
Data: 25 lipca 2018

The Crew 2 to kolejna odsłona gier z otwartym światem od francuskiego studia Ivory Tower. Pierwsza część pojawiła się w 2014 roku i została ciepło przyjęta przez graczy. Do dziś na serwerach można spotkać sporo osób. The Crew 2 natomiast zostało pierwotnie zapowiedziane na targach E3 2017 i miało pojawić się na rynku w marcu 2018 roku. Premiera została jednak przesunięta na koniec czerwca, ze względu na - jak tłumaczyło studio - potrzebę dopracowania produktu. Czy więc Ivory Tower odpowiednio wykorzystało kilka dodatkowych miesięcy?

Witajcie w Motornation


The Crew 2 przenosi nas do Motornation, czyli wirtualnej wersji Stanów Zjednoczonych. Nie jest to oczywiście dokładne odzwierciedlenie tego kraju, jednak producenci zadbali, aby na mapie znalazły się najbardziej popularne miejsca oraz takie, które charakteryzują konkretne stany. Mamy więc dostępne kilka większych miast takich jak Nowy Jork i Miami na wschodnim wybrzeżu, poprzez Detroit i Chicago na północy, Las Vegas w centrum, na San Francisco i Los Angeles na zachodzie kończąc. Ponadto są także mniejsze mieściny. Oprócz tego na mapie świata znajdziemy kilka popularnych miejsc, z których słyną Stany Zjednoczone m.in. Wielki Kanion, który de facto możemy zobaczyć pokryty śniegiem podczas jednego z eventów, Wielkie Jeziora, parki narodowe czy Zatokę Meksykańską i San Francisco (tę jednak bez Alcatraz). Warto zauważyć, że podczas projektowania świata studio położyło spory nacisk nie tylko na obszary ziemne, ale także na wodne, co wynika ze specyfiki rozgrywki w The Crew 2, ale o tym za chwilę.

Ogólnie mapa jest bardzo duża. Nie jestem pewien, czy znajdziemy tak olbrzymi świat w innej grze wyścigowej. Przejechanie z jednego wybrzeża na drugie zajmuje prawie godzinę. Z drugiej jednak strony taki ogrom świata powoduje, że wydaje się on trochę martwy. Co prawda spotykamy samochody NPC na drogach, czasem zdarzą się jacyś ludzie czy zwierzęta, ale po prostu nie czuć tutaj życia. Poza tym podczas dłuższych podróży, w pewnym momencie zauważymy, że trasy pomiędzy większymi miastami są dość jałowe, a ich odcinki często się powtarzają. Mimo, że wielkość robi tutaj wrażenie, więcej nie zawsze znaczy lepiej. Ponadto, mimo teoretycznie otwartego świata, w wielu miejscach, zwłaszcza w miastach możemy spotkać ograniczenia w postaci niewidzialnych ścian (nienawidzę tego). Takie występują na przykład przy wjazdach na parkingi. Jeżeli natomiast znajdziemy parking, na który da się wjechać, samochody tam stojące wykonane są chyba z betonu, ponieważ nie da się ich w żaden sposób przesunąć, ani uszkodzić. Biorąc pod uwagę, że auta poruszające się po drogach prawie odbijają się od naszego pojazdu, jest to trochę niekonsekwentne zachowanie. Mapę w The Crew 2 można zatem podsumować krótkim stwierdzeniem – olbrzymia z wieloma pięknymi widokami, ale także z wieloma niedoróbkami i niestety martwa.

Rodzinki pomogą mi wbić się na szczyt


W grze wcielamy się w ziomeczka, który chce zawojować scenę motoryzacyjną w Motornation. Możemy to osiągnąć na kilka różnych sposobów. Zaczynamy jednak od pierwszego startu w wyścigu dyscyplin łączonych, który nosi tutaj nazwę Live Xtrem Series i jest swego rodzaju wprowadzeniem do gry. Stwierdzenie „dyscypliny łączone” zostało użyte w poprzednim zdaniu nie bez powodu, ponieważ w The Crew 2, oprócz samochodów, mamy również dostępne motocykle, samoloty oraz łodzie i w tym typie wyścigów przełączamy się między nimi (btw. możemy płynnie przełączać się także podczas eksplorowania świata). Gdy już ukończymy nasz pierwszy event, możemy zdecydować co chcemy dalej robić. W tym momencie mamy możliwość poznania czterech motoryzacyjnych rodzin: Street Racing, Off-Road, Freestyle i Pro Racing. Każda z nich charakteryzuje się odmiennym sposobem celebrowania sportów motorowych.

Street Racing, jak sama nazwa wskazuje skupia się na wyścigach ulicznych. W tej rodzinie znajdziemy więc „standardowe” wyścigi po ulicach miasta, drag race, drift oraz dłuższe wyścigi między-miastowe. „Standardowe” ponieważ wyścigi te bywają czasami dość nietypowe, przykładowo zdarzają się sytuacje, gdy w wjeżdżamy na skocznię i po chwili znajdujemy się na dachu pobliskiego budynku, aby następnie zeskoczyć z niego z wykorzystaniem jeszcze większej hopy. No cóż, może to być całkiem zabawne, jednak nie każdemu przypadnie do gustu. Zależy, kto jaką ma tolerancję na odrealnienie świata i zręcznościowość. Jeszcze, jeżeli chodzi o drift, to tutaj punkty zdobywamy nawet jeżeli uderzymy w bandę, dziwne prawda? :)

1  2  3  4  >> Następna strona

Najbliższe premiery

Ankieta

Planujesz zakup Need for Speed Heat?











Speed Lista

Partnerzy


Speed Zone używa cookie i innych technologii. Korzystając z wortalu wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Więcej informacji znajdziesz w Regulaminie