Recenzja Xpand Rally Xtreme

Info
Zapowiedź
Recenzja
Demotest
Filmy
Galeria
Kody
Download
Info
Zapowiedź
Recenzja
Demotest
Filmy
Galeria
Kody
Download

Autor: Zaix
Data: 19 grudnia 2006

Premiera Xpand Rally Xtreme miała mieć miejsce na wiosnę tego roku. Twórcy przesunęli jednak termin, by dopracować produkcję.

Deja Vu?

Lecz wiele wskazuje na to, że niektóre aspekty tej produkcji to nie tylko doszlifowane elementy, a całkowicie nowe pomysły. Do projektu wdrążono je już po przesunięciu daty pierwotnego debiutu. Potem były targi w Lipsku i nie tylko moja pozytywna opinia o XRX w fazie produkcyjnej. Oczywistym więc było, że wszyscy po grze oczekiwali czegoś absolutnie nowego, świeżego…

I jak tu się nie wkur…zyć, gdy po odpaleniu XRX wita nas menu prawie identyczne jak w pierwszym Xpandzie i GTI Racing. Tym bardziej, że na GC, gdy na ten fakt zwróciłem twórcom uwagę, odpowiedzieli, iż na razie nie mają czasu się menu zająć, ale w finalnej wersji menusy na pewno będą wyglądać całkowicie inaczej. Tiaa… właśnie widać. No chyba, że zmianę koloru i inną grafikę okalającą ekran można uznać za ogromne zmiany… a ja niedowidzę.

Ale o co się w ogóle czepiam? Przecież jakby nie patrzeć menu to najmniej ważna część rajdówki. Niby tak, ale ja także oczekiwałem czegoś totalnie nowatorskiego, a gdy zaraz na początku widzę coś przypominające poprzednią grę, to jak tu nie stracić wiary w prawdziwość zapewnień o reszcie cudownych zmian i ulepszeń? Ano właśnie. Więc tak dokładnie jak opisuję wyglądały moje pierwsze minuty z Xpand Rally Xtreme. Przyjmijmy, że Techland po prostu uznał, że rzeczy dobrych nie warto zmieniać. Jest jeszcze coś - zanim włączymy grę, czeka nas sprawdzenie płytki, czy aby nie jest piratem. Taki Starforce w innej wersji, ale niestety... gorszej. Nie raz i nie dwa program mi dysku nie przepuścił, nie wspominając o tym, że potrafił nad nim myśleć 5 minut. Skutecznie odbiera to ochotę do wkładania XRX do napędu.

3...2...1...

Na początku zakładamy nowy profil i decydujemy się w jakim trybie będziemy grali: zręcznościowym, mającym na celu dostarczenie graczowi jak największej frajdy z grania, bądź też symulacyjnym, który to ma na celu sprawić, by wirtualny kierowca poczuł się jak na prawdziwym rajdzie. Ja oczywiście wybrałem tą drugą opcję i to właśnie na niej jest oparty ten tekst. W menu nie ma jakiegoś porażającego wyboru. Ot mistrzostwa, gra pojedyncza, przez internet oraz opcje.
Rozpoczynając karierę dostajemy 35 tysięcy $. Musimy za to opłacić sobie kupno nowego auta, oraz ewentualny jego tuning. Grupa aut, którymi rozgrywamy początkowe etapy to ML. Mamy w niej do wyboru cztery samochody o mocy około 220KM. Są one dość proste w kierowaniu, gdyż występują jedynie w wersjach przednionapędowych. Pierwsze cztery etapy rozgrywamy w Malezji i Chinach, później są specjalne etapy: 2x superstage (odcinek specjalny rozgrywany w parach na torze) oraz jeden premium stage (można go nazwać wyścigiem z bossem), w którym to walka toczy się o nową brykę. Oczywiście tego ostatniego tak łatwo nie przejdziemy. Jest to pierwszy wyścig nad którym siedzi się chwilę dłużej. Tak mniej więcej wygląda początek przygody z XRX.

Ale sprawa jest tak naprawdę bardziej skomplikowana. Już po pierwszym rajdzie odwiedzamy garaż, by dokonać naprawy samochodu lub też zakupić nowe części, by podnieść jego osiągi. To pierwsze robimy prawie co każdy wyścig, bo auta są tutaj po prostu bardzo, bardzo kruche i podatne na uszkodzenia. Natomiast to drugie warto robić w miarę często. Bo owszem części swoje kosztują, a pokusa nazbierania 50 kawałków, by móc uczestniczyć w wyścigach przeznaczonych dla grupy Xtreme jest wielka. Ja też tak myślałem i co więcej nawet się to sprawdzało... do czasu, gdy mój wóz tak odstawał od konkurentów, że po prostu nie byłem w stanie nawiązać z nimi równej walki. Tak, dobrze rozumiesz - przeciwnicy także dbają o swoje samochody i jeżeli my zaniedbujemy swój, to grzebiemy swoje szanse na sukces. Co ważne - auto trzeba rozwijać równomiernie. Po zakupie powiedzmy turbosprężarki przyda się nowa skrzynia biegów, a wraz z nią lepsze "przeniesienie napędu", o hamulcach nie wspominając. Inaczej to wszystko nie współgra jak powinno.

Co można karierze zarzucić to dziwne żonglowanie etapami wyścigów. Tak jak powiedziałem: zaczynamy w Malezji (dwa etapy), potem odwiedzamy Chiny, następnie jedziemy odcinki specjalne. Później czeka nas przesiadka do wyższej klasy i znowu 2xMalezja, 2xChiny, 2xUSA, 2xChiny (!), 1x Malezja, 1xWłochy i odcinki specjalne oraz starty w wyższej klasie...

1  2  3  >> Następna strona

Najbliższe premiery

Project CARS 3
28 sierpnia 2020
WRC 9
03 września 2020
RIDE 4
08 październikaa 2020
Więcej premier

Partnerzy

SimRace.pl IRG-World AutoTesty NFSPolska.pl - Need for Speed Polska

Speed Zone używa cookie i innych technologii. Korzystając z wortalu wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Więcej informacji znajdziesz w Regulaminie