Newsy

Zapowiedź GP Japonii

Ciąg dalszy azjatyckiego tournee. W najbliższą niedzielę, 8 października, będziemy świadkami być może ostatniej imprezy w najbliższej przyszłości na jednym z najlepszych torów Formuły 1. Zespół BMW Sauber F1 Team oczekuje wyścigu na torze Suzuka International Racing Course, gdzie rozegrana zostanie przedostatnia runda tegorocznych mistrzostw świata Formuły 1.

Nick Heidfeld:
„Nie mogę się doczekać wizyty na Suzuce. To mój ulubiony tor F1. Tym razem może to być trochę smutna okazja, bo możemy się już więcej nie ścigać na tym torze, jeśli do przyszłorocznego kalendarza wejdzie Fuji jako miejsce rozgrywania GP Japonii. Mam jednak nadzieję, że w Japonii będą odbywać się dwa wyścigi. Smutno będzie pożegnać się z tym wymagającym torem. Jego główna atrakcja to tak zwane „eski” – seria szybkich łuków za wyjazdem z boksów. To pięć zakrętów z rzędu, płynnie przechodzących jeden w drugi. Jazda po nich to niezła frajda, jeśli robisz to we właściwy sposób. Jeśli zepsujesz pierwszy zakręt, to już do końca sekwencji nie odzyskasz dobrego rytmu.

W poniedziałek po Grand Prix Chin poleciałem do Tokio, odwiedzić przyjaciela. Tokio naprawdę robi wrażenie. Bardzo lubię japońskie jedzenie – pierwsze co przychodzi nam na myśl to sushi, które jest pyszne, ale poza tym japońska kuchnia oferuje wiele innych specjałów”.

Robert Kubica:
„Do tej pory tylko raz byłem w Japonii, w 2000 r, na kartingowych mistrzostwach świata w Motegi. Nie znam toru Suzuka, choć wydaje się robić ogromne wrażenie – sprawdziłem to w grze komputerowej. Wygląda na bardzo wymagający i jazda po nim musi sprawiać przyjemność, dlatego już nie mogę się doczekać GP Japonii. Niestety nie miałem okazji jeździć innym bolidem po tym torze, ale i tak jestem pewien, że jazda wyścigówką Formuły 1 będzie niesamowitym przeżyciem”.

Sebastian Vettel:
„Po Chinach nadszedł czas na kolejny, egzotyczny dla Europejczyków kraj. Język i styl życia są tu zupełnie inne. Cieszę się, że udajemy się wraz z zespołem do Japonii. Dla mnie to kraj wynalazców i przeróżnych elektronicznych gadżetów. Suzukę znam jak na razie tylko z gier video i wydaje mi się, że to niesamowity tor, zwłaszcza „eski”. Na początku trudno będzie odnaleźć idealny tor jazdy i punkty hamowania. Wyobrażam sobie, że to tak samo wspaniały tor jak Spa, o ile nie lepszy”.

Mario Theissen, dyrektor BMW Motorsport:
„Przyszłość Suzuki jako gospodarza GP Japonii jest niepewna i w sezonie 2006 być może po raz ostatni odwiedzamy ten tor. Szkoda, bo to jeden z najbardziej wymagających obiektów i kierowcy, a także kibice, bardzo bo lubią. Inżynierowie zajmujący się silnikami także muszą sprostać sporemu wyzwaniu, bo superszybki zakręt 130R stawia wysokie wymagania w zakresie właściwego obiegu oleju. Zmierzone przez nas przeciążenie boczne wynosi 6G i w takich warunkach dostawa oleju nie może być w żaden sposób zakłócona. Dla BMW Group wyścig o Grand Prix Japonii to kolejna w ciągu ośmiu dni wizyta na bardzo ważnym azjatyckim rynku”.

Willy Rampf, dyrektor techniczny:
„Dobry balans samochodu to podstawa na Suzuce. Szybkie łuki – „eski” – w pierwszym sektorze są szczególnie ważne. Bolid musi być szybki i umożliwiać precyzyjną i szybką zmianę kierunku jazdy. Jakiekolwiek problemy ze sterownością oznaczają stratę czasu. Wiele zakrętów na Suzuce odciska swoje piętno na oponach, co z kolei ma wpływ na strategię w wyścigu. Zagęszczenie zakrętów jest tu na najwyższym poziomie, a wąskie pobocza to kolejna cecha charakterystyczna toru: nawet drobne błędy mogą wyeliminować zawodnika z wyścigu. Suzuka to prawdziwy tor dla kierowców”.
Informacja prasawa – Proximus

0 0 głosy
Oceń artykuł
Podziel się:
Rafał Peroń
W ekipie SZ jestem praktycznie od początku, jeszcze gdy portal pojawiał się jako zin w magazynie CD-Action. Lubię zarówno wymagające symulatory jak i typowe zręcznościówki. Swego czasu mocno fascynował mnie pierwszy Need For Speed Underground, w którego grałem (można powiedzieć) profesjonalnie 🙂
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments